W maleńkiej wsi Nieciecza, ukrytej w dolinie Dunajca, powstał klub piłkarski, który wspiął się na szczyty polskiej ligi, zaskakując kibiców i ekspertów. Termalica Nieciecza, sponsorowana przez lokalną firmę Bruk-Bet, stała się symbolem determinacji i mądrych inwestycji, przyciągając uwagę mediów z całego kraju. Podróżując ponad 200 kilometrów, by zobaczyć ten fenomen na własne oczy, trudno nie zachwycić się stadionem górującym nad polami i historią, która dowodzi, że wielkość nie zależy od rozmiaru miejscowości
Wieś Nieciecza i jej nieoczekiwana rola w piłce nożnej
Nieciecza leży w województwie małopolskim, w powiecie tarnowskim, w gminie Żabno, zaledwie kilka kilometrów na północny zachód od samego Żabna. Ta niewielka wieś, licząca około 700 mieszkańców, rozciąga się w malowniczej dolinie Dunajca, gdzie krajobraz dominują pola uprawne i spokojne drogi wiejskie.
Jeszcze dekadę temu mało kto poza okolicznymi mieszkańcami wiedział o jej istnieniu, a dziś kojarzy się przede wszystkim z piłką nożną na najwyższym poziomie. W latach 1954-1972 Nieciecza była nawet samodzielną gromadą, co podkreśla jej historyczną niezależność, choć przez wieki pozostawała typową rolniczą osadą. Populacja zmalała nieznacznie w ostatnich latach, ale to właśnie tu, w tej skromnej scenerii, narodził się fenomen Termalica Nieciecza, który przyciąga tysiące kibiców i budzi podziw w całej Polsce. Podróżując tu z daleka, mijając Tarnów i skręcając w boczną drogę, trudno uwierzyć, że za chwilę wyłoni się nowoczesny stadion, kontrastujący z wiejskimi domami. To miejsce, gdzie historia piłki splata się z codziennością mieszkańców, którzy pamiętają czasy, gdy boisko było prostym polem, a mecze rozgrywały się dla garstki lokalnych widzów oraz sporej liczby fanów z okolic.
Firma Bruk-Bet. Początki i droga do sukcesu
Firma Bruk-Bet rozpoczęła działalność w 1984 roku, gdy Krzysztof Witkowski założył Zakłady Wyrobów Betonowych w Niecieczy. Początkowo to rzemieślnicza produkcja płyt chodnikowych, krawężników i pustaków, oparta na ręcznej pracy i lokalnych zasobach. Z czasem przedsiębiorstwo rozrosło się w potężną spółkę rodzinną, specjalizującą się w wyrobach betonowych, takich jak kostka brukowa, płyty tarasowe czy elementy ogrodzeniowe.
Dziś Bruk-Bet zatrudnia setki osób, eksportuje produkty za granicę i świętuje jubileusze, jak 40-lecie w 2024 roku, z koncertami na własnym stadionie. Krzysztof Witkowski, prezes i założyciel, zbudował imperium warte setki milionów złotych, z majątkiem szacowanym na blisko miliard. Firma zdobywała nagrody, takie jak Budowlana Firma Roku 2021, i rozwijała się dzięki innowacjom w produkcji, co pozwoliło jej stać się liderem w branży budowlanej.
W Niecieczy, gdzie wszystko się zaczęło, Bruk-Bet nie tylko zapewnia pracę mieszkańcom, ale też inwestuje w infrastrukturę, tworząc symbiozę biznesu z lokalną społecznością. Obserwując fabrykę podczas wizyty, widać skalę operacji – hale produkcyjne pełne maszyn, a obok boiska treningowe, gdzie piłka nożna stała się naturalnym przedłużeniem sukcesu firmy.

Pomysł na klub piłkarski w Niecieczy
Klub piłkarski w Niecieczy powstał w 1922 roku, gdy lokalna młodzież, wracająca po I wojnie światowej, zaczęła grać w piłkę nożną na prowizorycznych boiskach. Po II wojnie światowej przejęty przez Ludowy Zespół Sportowy, przez dekady rywalizował w niższych ligach, bez większego rozgłosu. Przełom nastąpił na początku XXI wieku, gdy Krzysztof Witkowski, dostrzegając potencjał w promocji firmy poprzez sport, zdecydował się na sponsoring. Od 2004 roku klub nosił nazwę LKS Bruk-Bet Nieciecza, a od sezonu 2009/2010 – Termalica Bruk-Bet Nieciecza, z „Termalica” nawiązującą do izolacji termicznych w produktach firmy.
Pomysł narodził się z pasji Witkowskiego do piłki i chęci zbudowania czegoś trwałego w rodzinnej wsi – nie tylko biznesu, ale też dumy lokalnej. Inwestycje w infrastrukturę, trenerów i zawodników pozwoliły na systematyczne awanse. Stojąc na stadionie, który góruje nad polami niczym latarnia morska, czuć tę wizję – Witkowski przekuł biznesowy zmysł w sportowy projekt, inspirując się modelami, gdzie firmy budują marki poprzez kluby. To nie przypadek, że Termalica Nieciecza stała się pierwszym zespołem ze wsi w Ekstraklasie, co przyciągnęło uwagę mediów i kibiców z większych miast.
Sukcesy Termalica Nieciecza na boiskach Polski
Termalica Nieciecza wspięła się po szczeblach ligowych z imponującą konsekwencją. W 2009/2010 wygrała II ligę, awansując wyżej, a w 2014/2015 zajęła drugie miejsce w I lidze, debiutując w Ekstraklasie. Tam, w sezonie 2015/2016, zajęła 13. pozycję, a rok później osiągnęła najwyższe w dotychczasowej historii 8. miejsce. Po spadku w 2018, wróciła w 2021, by znów rywalizować na najwyższym poziomie, choć sezon 2021/2022 zakończyła na 16. lokacie.
Trzeci awans przyszedł w 2025 roku, po kolejnym wicemistrzostwie I ligi, co czyni klub z Niecieczy unikalnym zjawiskiem. Zwycięstwa nad potentatami, jak remisy z Wartą Poznań czy wygrane w pucharach, budowały legendę. W barwach pomarańczowo-żółto-niebieskich grali zawodnicy tacy jak Jakub Biskup, który strzelał kluczowe gole, a trenerzy jak Mariusz Lewandowski kształtowali zespół. Podczas mojej wizyty, rozmawiając z fanami na trybunach, słyszałem historie o meczach, gdzie Termalica Nieciecza pokonywała faworytów, jak w starciach z Arką Gdynia, gdzie wygrała 12 razy na 19 spotkań. Te osiągnięcia, w tym bilans bramkowy 22-4 na starcie sezonu 2024/2025, pokazują, że piłkarski klub z małej wsi może rywalizować z gigantami polskiego futbolu.
Słoń jako ikona firmy i klubu
Słoń stał się nieodłącznym symbolem Bruk-Bet i Termalica Nieciecza od momentu, gdy firma przyjęła go w logo, reprezentując siłę, trwałość i niezawodność – cechy idealne dla produktów betonowych. W herbie klubu słoń trzyma piłkę, a maskotka w postaci słonika bawi kibiców na meczach. Przy wjeździe do Niecieczy stoi rzeźba słonia, witająca przyjezdnych, co podkreśla, jak symbol przeniknął lokalną tożsamość.
Nowy herb z 2021 roku zmodyfikował wizerunek słonika, usuwając datę powstania i nazwę wsi, by nadać mu nowoczesny wygląd. Kibice nazywają drużynę „Słoniami”, co buduje unikalną markę – od zwycięstw po remisy, jak w 2024 roku, gdy „Słonie” pokazywały dwa oblicza. Jadąc do Niecieczy, ten symbol rzuca się w oczy jako pierwszy.

Stadion w Niecieczy. Budowla, która zmieniła krajobraz
Stadion Sportowy Bruk-Bet Termalica, otwarty w 2007 roku, początkowo mieścił 2262 widzów, z zadaszoną trybuną. Po awansie do Ekstraklasy w 2015 rozbudowano go do 4653 miejsc, dodając sektory VIP, media i nowoczesne zaplecze. Trybuna główna od północnego zachodu oferuje 776 miejsc w sektorze E i 764 w F, plus strefy dla gości specjalnych.
To obiekt, który góruje nad wsią, widoczny z daleka wśród pól, kontrastując z wiejskim otoczeniem. Podczas wizyty, spacerując po murawie i trybunach, podziwiałem, jak ta inwestycja przekształciła Niecieczę w piłkarski ośrodek – z boiskami treningowymi i oświetleniem na najwyższym poziomie. Mecze tu rozgrywane, jak te z bilansem 22 goli strzelonych w początku sezonu, przyciągają tłumy, nierzadko wypełniając stadion po brzegi.
Inwestycja w Termalica Nieciecza i jej efekty dla sponsora
Inwestycja w Termalica Nieciecza przyniosła Bruk-Betowi wymierne korzyści wizerunkowe, czyniąc firmę rozpoznawalną daleko poza branżą budowlaną. Awans do Ekstraklasy w 2015 roku wygenerował setki artykułów i transmisji, gdzie nazwa Bruk-Bet pojawiała się obok sukcesów piłkarskich, zwiększając świadomość marki.
Finansowo, choć klub nie generuje bezpośrednich zysków, promocja poprzez mecze i media przekłada się na sprzedaż produktów – klienci kojarzą trwałość betonu z siłą „Słoni”. Witkowski, inwestując miliony w stadion i zespół, zbudował lojalność kibiców, którzy stają się ambasadorami firmy. W 2025 roku, po trzecim awansie, rozgłos znów wzrósł, z koncertami na stadionie i partnerstwami, jak z fotowoltaiką w rodzinnej firmie. Obserwując to z bliska, widać, jak Termalica Nieciecza stała się narzędziem marketingowym, przynoszącym długoterminowe zyski w postaci reputacji i sieci kontaktów.
Termalica Nieciecza – tekst i zdjęcia: (c) Karykatury.com / GR
Zobacz też:
> Atrakcja na dożynki, festyny
> Wszystko o dożynkach


