Polski komentarz sportowy to zjawisko unikalne na skalę światową – pełen poezji, emocji i charakterystycznych powiedzonek, które weszły do codziennego języka. Kiedy słyszymy „No to mamy 1:0!” albo „Adam Małysz leci… leci… i jest!” – od razu wiemy, kto stoi za mikrofonem. Sprawozdawcy sportowi – oto subiektywne, ale szeroko akceptowane TOP 10 polskich głosów sportu z telewizji i radia. Od tych, którzy odeszli już do legendy, po tych, których słyszymy na co dzień
1. Jan Ciszewski – Król Wembley i człowiek z tysiącem anegdot
Jan Ciszewski (1930-1982) to nie tylko najlepszy polski komentator wszech czasów – to instytucja. Mówiono o nim, że znał wynik meczu jeszcze przed pierwszym gwizdkiem, bo „przeczytał to w gwiazdach i w twarzach piłkarzy”. Jako nastolatek ścigał się na żużlu, ale poważny wypadek zakończył karierę sportową i otworzył drogę do mikrofonu. Zaczynał jako stadionowy spiker Górnika Zabrze (swojej wielkiej miłości), potem Katowice, a w 1972 roku trafił do Warszawy i… rozpętał burzę.
Jego relacja z meczu Polska–Anglia 1:1 na Wembley w 1973 roku (z kultowym „Znowu remisujemy z Anglikami!”) do dziś jest uznawana za najważniejszą w historii polskiej telewizji. Ciszewski komentował mundiale 1974, 1978 i 1982 (ostatni mecz w życiu – Polska–Francja 3:2 o brąz), igrzyska, Tour de Pologne na motocyklu (!) i setki innych imprez. Krążyła anegdota, że w 1974 roku w Stuttgarcie, gdy Polska grała z RFN w ulewie, Ciszewski komentował spod parasola, a woda lała się strumieniami po szybie kabiny – i podobno nie przerwał nawet na sekundę.

2. Dariusz Szpakowski – Głos pokoleń i mistrz emocjonalnego rollercoastera
Dariusz Szpakowski (ur. 1955) to człowiek, który towarzyszy polskim kibicom od ponad 40 lat. Kiedy w 1990 roku krzyczał „Robert Warzycha! Jest 1:0 dla Polski z Brazylią!”, pół Polski wyskoczyło z kanap. Jego charakterystyczne „A jednak!”, „No i proszę państwa…” czy „To jest właśnie futbol!” weszły do kanonu.
Zaczynał w Polskim Radiu, ale prawdziwą sławę przyniosła mu telewizja. Komentował wszystkie mundiale od 1986 roku (oprócz 2022 – wtedy już tylko wybrane mecze), Euro, igrzyska i tysiące spotkań klubowych. Ma na koncie rekord – ponad 10 tysięcy zrelacjonowanych meczów! Kibice kochają go za szczerość: potrafił powiedzieć w przerwie Polska–Portugalia na Euro 2016 „Jak oni grają, to ja nie wiem…”, a potem przepraszać po awansie. W 2023 roku, już po 50. urodzinach w zawodzie, wciąż jest pierwszym głosem TVP przy najważniejszych wydarzeniach.
3. Bohdan Tomaszewski – Pan Tenis i poeta mikrofonu
Bohdan Tomaszewski (1921-2015) – przedwojenny mistrz Polski juniorów w tenisie, żołnierz AK, więzień Pawiaka, a potem najpiękniejszy głos polskiego radia i telewizji. Nazywano go „ostatnim dżentelmenem polskiego sportu”. Jego relacje z Wimbledonu czy Roland Garros to była czysta literatura: „Pan Laver serwuje jak z nut, proszę państwa, to jest muzyka wysokiego C”.
Przez 60 lat pracy skomentował 12 edycji igrzysk olimpijskich (od Melbourne 1956 do Moskwy 1980), setki turniejów tenisowych i napisał kilkanaście książek. Do końca życia, mając ponad 90 lat, przychodził na korty Legii Warszawa i grał w tenisa – w eleganckim swetrze i z drewnianą rakietą. Kiedy w 2015 roku odszedł, Wimbledon uhonorował go minutą ciszy.

4. Włodzimierz Szaranowicz – Człowiek, który nauczył Polaków kochać skoki narciarskie
Włodzimierz Szaranowicz (ur. 1949) – syn jugosłowiańskich emigrantów, były koszykarz AZS-u Warszawa, który po wypadku na nartach (ironii losu!) trafił do radia. Jego „Leeeeci… i jest!” przy skoku Adama Małysza w 2001 roku w Predazzo wywołało w Polsce małyszomanię – ówczesne transmisje oglądało nawet 15 milionów ludzi.
Przez 42 lata w zawodzie skomentował wszystko: od NBA (był pierwszym, który relacjonował mecze ligi amerykańskiej w polskiej TV), przez Tour de France, po siatkówkę i boks. W 2018 roku, podczas ostatniego skoku Kamila Stocha w Pjongczangu i zdobycia złota, płakał na antenie – i pół Polski płakało razem z nim. Pożegnalne słowa „Dziękuję państwu za te wszystkie piękne lata…” przeszły do historii.

5. Tomasz Hopfer – Biegacz, który nauczył Polskę biegać
Tomasz Hopfer (1935-1982) – dwukrotny mistrz Polski w sztafecie 4×400 m, a potem człowiek, który w latach 70. wypromował bieganie jako sport masowy. To on wymyślił i poprowadził pierwsze edycje Maratonu Pokoju w Warszawie, a jego program „Biegaj z Hopferem” w TVP przyciągał miliony.
Zmarł tragicznie w wieku zaledwie 47 lat – wyrzucony z telewizji w stanie wojennym (za solidarnościowe poglądy), ciężko chory na zapalenie płuc. Do dziś ulice w wielu miastach noszą jego imię, a hasło „Biegaj z Hopferem” wciąż żyje.
6. Mateusz Borek – Showman i najbardziej ekspresyjny głos nowego pokolenia
Mateusz Borek (ur. 1973) – człowiek, który potrafił zrobić widowisko nawet z meczu ŁKS–Górnik Łęczna. Jego „Ooooooo!”, „Ależ to zrobił!”, „To jest kosmos!” są już znakiem firmowym. Zaczynał w Polsacie Sport, potem Canal+, TVP, Eleven, a od 2021 roku w Kanał Sportowy i Viaplay.
Jest rekordzistą – w sezonie 2022/23 skomentował ponad 200 meczów. Kibice uwielbiają go za szczerość i emocje, a piłkarze… trochę się go boją, bo Borek nie gryzie się w język. Pamiętny tekst po golu Lewandowskiego: „Robert, ty jesteś kosmitą po prostu!” przeszedł do legendy.
7. Marek Citko – Gol stulecia i głos eksperta. Sprawozdawcy sportowi
Marek Citko (ur. 1974) – autor najpiękniejszego gola w historii Ekstraklasy (lob z 40 metrów na Steauie Bukareszt w 1996 roku), który otworzył mu drzwi do wielkiego futbolu… i do mediów. Po zakończeniu kariery (przerwanej kontuzjami) stał się jednym z najpopularniejszych ekspertów w Canal+ i TVP.
Jego spokojny, wyważony komentarz świetnie kontrastuje z emocjami prowadzących. Citko to jeden z nielicznych byłych piłkarzy, którego naprawdę lubi się słuchać – zero gwiazdorzenia, sama fachowa wiedza.
8. Tomasz Zimoch – Poeta radia i mistrz frazy
Tomasz Zimoch (ur. 1964) – człowiek o głosie jak miód. Jego „Proszę państwa, piłka w grze!” czy „I mamy bramkę!” brzmią jak wersy z poematu. Przez ponad 30 lat w Polskim Radiu stworzył własny, niepowtarzalny styl – melodyjny, pełen dygresji i humoru.
Kultowa była jego relacja z meczu Polska–Portugalia na Euro 2016, kiedy przez całe 120 minut opowiadał historie z życia, cytował poetów i… prowadził wynik. Po odejściu z radia w 2020 roku (w atmosferze konfliktu) kontynuuje karierę w mediach komercyjnych i polityce, ale kibice wciąż tęsknią za jego radiowym głosem.
9. Maciej Kurzajewski – Głos siatkówki i lekkoatletyki
Maciej Kurzajewski (ur. 1977) – człowiek o aksamitnym głosie, który idealnie pasuje do siatkówki i lekkoatletyki. To on prowadził relacje z wszystkich największych sukcesów polskich siatkarzy (mistrzostwa świata 2014 i 2018) i lekkoatletów (Anita Włodarczyk, Piotr Małachowski, Paweł Fajdek).
Zaczynał w TVP Sport, potem był twarzą kanału, a obecnie łączy komentowanie z prowadzeniem „Pytania na śniadanie”. Kibice cenią go za spokój i ogromną wiedzę – potrafi w trakcie biegu na 800 m opowiedzieć całą biografię zawodnika i jeszcze wyjaśnić taktykę.
10. Andrzej Twarowski – Donośny bas i żelazna konsekwencja
Andrzej Twarowski (ur. 1957) – jak o nim mówiono: głos głęboki jak studnia i donośny jak trąba jerychońska. Od lat 80. związany z Canal+, gdzie skomentował tysiące meczów Premier League, Ligi Mistrzów i reprezentacji.
Jego charakterystyczne „Gol!” trwa czasem trzy sekundy i potrafi zagłuszyć cały stadion. Twarowski to ostatni mohikanin starej szkoły komentowania – zero udawania, zero show, tylko czysty, profesjonalny komentarz. W erze krzyku i emocji on pozostaje ostoją spokoju i klasy.
To właśnie te dziesięć głosów ukształtowało polską kulturę sportową. Od poetyckich fraz Tomaszewskiego, przez szaleństwo Ciszewskiego i Borka, po olimpijski spokój Szaranowicza. To właśnie oni. Nasi sprawozdawcy. Nasza historia i polski sport.
Znani sprawozdawcy sportowi: (c) Karykatury.com
Zobacz też:
>
>


