Prezent dla prawnika? Prezent dla adwokata?
Jaki prezent dla prawnika?
Wielu z nas zastanawia się nad zakupem oryginalnego prezentu. Niektórzy wpadają na świetny pomysł: Zamówię karykaturę! Pomysł dobry, co najmniej z kilku powodów: takiego prezentu nie można kupić w sklepie (bo jest wykonany na specjalne zamówienie). To prezent spersonalizowany (na obrazku jest twarz lub cała postać osoby, która otrzyma karykaturę). Nie jest zbyt poważny (przecież prawnicy też lubią się śmiać!), w dodatku jest prezentem mile widzianym i niezbyt zobowiązującym, bo nie jest drogi. A ile sprawi radości oraz uśmiechu.
Tym bardziej, że ten oryginalny prezent został zrobiony przez bardzo znanego nie tylko w Polsce, karykaturzystę. Artystę, którego dzieła od lat publikuje prasa, a jego podpis i kreskę wielu z nas kojarzy. I którego działa mają w swych kolekcjach biznesmeni, ludzie kultury, sportu i mediów.
Prezenty dla osób z branży prawnej
Napisałem „prawnicy”, bo wśród wykonywanych przez Sadurskiego karykatur (a tak naprawdę wesołych portretów), są także, których bohaterami są prawnicy, adwokaci, sędziowie, radcy prawni i notariusze. Kancelarii prawniczych i adwokackich w Warszawie i innych (głównie dużych miastach, np. Poznań, Kraków, Gdańsk) jest sporo, osób zawodowo związanych z zawodem prawnika jest w Polsce sporo. Osoby z branży prawnej też lubią otrzymywać miły prezent w postaci karykatury.
Jeśli karykatura zostanie profesjonalnie wykonana i spodoba się osobie obdarowanej, może nawet zawiśnie w ważnym miejscu gabinetu (pod warunkiem, że nie jest to miejsce zbytnio oficjalne, bo poważny adwokat raczej nie będzie witał klientów w gabinecie w którym jest jego wesoły portret. Chociaż, któż to wie? Ale na pewno zapamięta okoliczność oraz osobę, która mu taki prezent wręczyła.
Jakie mogą być okazje do zamówienia karykatury osoby z branży prawnej? Począwszy od urodzin czy awansu, otwarcia kancelarii, po z zdanie aplikacji, sukces zawodowy, i tak dalej. Wiemy z rozmów z klientami, że karykatury które spodobały się najbardziej, zdobią potem kancelarię lub inne miejsce pracy prawnika, który otrzymał taki prezent.

Niezwykły prezent dla prawnika

Okazji jest cała masa, począwszy od uroczystości i okoliczności prywatnych oraz rodzinnych (jeśli to ktoś z rodziny lub bliski znajomy, niekoniecznie musimy podkreślać jego zawód i wykształcenie prawnicze) po okazje zawodowe i prezenty mniej lub bardziej oficjalne – pomiędzy znajomymi i kolegami z pracy. Okazją na taki prezent mogą być urodziny, zmiana pracy, awans, a już na pewno sukces zawodowy. Wtedy głównym lub jednym z głównych tematów karykatury powinny być sprawy zawodowe. Czasami warto też znać taką osobę ub dowiedzieć się o niej czegoś więcej ponad sprawy zawodowe.
Może prawnik, adwokat lub notariusz któremu chcemy wręczyć prezent w postaci karykatury, ma jakieś hobby, które da się też uwiecznić na obrazku? Może jest kibicem piłkarskim, jeździ na nartach, gra w golfa lub koszykówkę, żagluje, i tak dalej. Jak to wszystko połączyć w całość, aby pomysł obrazka był zabawny, sympatyczny i sprawił że na twarzy obdarowanego zagościł uśmiech – będzie wiedział profesjonalny karykaturzysta.
Podkreślam: profesjonalny, bo najgorsze co może ci się przytrafić, to zatrudnić amatora lub plastyka zajmującego się wieloma sprawami, w tym karykaturą. Obrazek może (ale nie musi) okazać się kiepski, małe podobieństwo, więc pomysł na prezent w postaci karykatury będzie porażką.
Powyżej fragmenty wybranych kilku karykatur niżej podpisanego, na których są osoby z kręgów palestry i prawa. Pomysł każdego obrazka jest uzgadniany z klientem. I najważniejsze, bo niektórzy tego się obawiają: to nie są karykatury z wielkimi nosami i uszami, budzące niechęć. To ma być miły dla oka obrazek i udany prezent.
Jak zwykle uczulam na aktualność i jakość zdjęć. Z zamówieniem też lepiej nie zwlekać na ostatnią chwilę, ale wykonanie ekspresowe też często jest możliwe, mimo stałego realizowania innych zamówień.
Prezent dla prawnika – karykaturę wykonał Szczepan Sadurski / karykatury.com
Informacje o zamówieniach TUTAJ
Zobacz też:
> Prezent dla szefa
> Prezent dla kierowcy

Dowcipy o prawnikach, adwokatach i sędziach
• • •
W sądzie:
– Więc oskarżony potrącił panią samochodem na przejściu dla pieszych? W co została pani uderzona?
– Jakby to powiedzieć… Gdybym była samochodem, miałabym w tym miejscu tylne światła…
• • •
– Czy oskarżony chce coś powiedzieć przed wydaniem wyroku?
– Nie, wysoki sądzie. To, co miałem powiedzieć oznajmił już mój adwokat. A to, czego nie chciałem – prokurator.
• • •
Kura za kradzież została skazana na zapłacenie wysokiej grzywny. Po wydaniu wyroku zwraca się do sędziego:
– Nie mam tyle pieniędzy, aby zapłacić grzywnę. Ponieważ jednak mam zamiar znieść wkrótce kilka jaj, czy zamiast płacić grzywnę mogłabym to odsiedzieć?
• • •
– Wysoki sądzie, jestem niewinny!
– Wszyscy tak mówią.
– No widzi pan, panie sędzio! Skoro wszyscy tak mówią, to musi to być prawdą!!!
• • •
Znany uwodziciel przegrał w sądzie sprawę o uznanie ojcostwa i zasądzono mu spłatę alimentów. Wychodząc z sądu mówi do adwokata:
– Cóż to za sprawiedliwość? Wytoczyli mi sprawę o uznanie ojcostwa, a krew pobrali z palca!
• • •
Adwokat rozmawia ze swoim klientem:
– Proszę mi uwierzyć, zrobiłbym wszystko, żeby pana jakoś z tego wyciągnąć!
– Tak? W takim razie niech pan weźmie winę na siebie!
• • •
– Co to jest ława przysięgłych?
– Towarzystwo decydujące o tym, która ze stron ma lepszego adwokata.
• • •
Klientka sklepu samoobsługowego odpowiada przed sądem za kradzież artykułów spożywczych.
– Wysoki sądzie, działałam pod wpływem lektury.
– Powieści kryminalnych?
– Nie, książki kucharskiej. Tam przy każdym przepisie pisze: „Weź kilo mąki, weź kilo cukru, weź kostkę masła”… No to brałam!
• • •
Przed sądem dla nieletnich staje młody chłopak.
– Czy kiedy włamywałeś się do sklepu nie pomyślałeś choćby przez chwilę o matce, ojcu?
– Owszem, wysoki sądzie, ale nie natrafiłem na nic takiego, co mogłoby im przypaść do gustu.
• • •
– Kto to jest prawnik?
– Człowiek, który wśród uczciwych ludzi zginąłby z głodu.
• • •
Doświadczony adwokat udziela rad początkującemu koledze:
– Pamiętaj, żeby w sądzie przemawiać jak najdłużej. Im dłużej będziesz mówił, tym dłużej twój klient będzie na wolności.
• • •
Sędzia zwraca się do oskarżonego:
– W ciągu tygodnia dokonał pan aż siedmiu włamań.
– Tak, wysoki sądzie. Proszę jednak wziąć pod uwagę, że złodziej nie ma wolnych sobót, ani niedziel.
• • •
Sędzia pyta oskarżonego:
– Pański zawód?
– Cyrkowy akrobata.
Sędzia szepcze coś do siedzącego obok drugiego sędziego i po chwili woła:
– Woźny! Proszę pozamykać wszystkie okna!
Dowcipy za zgodą: miesięcznik Dobry Humor, Wydawnictwo Superpress


