pachnące pranie
pachnące pranie
w

10 trików na pachnące pranie. Sprawdzone sekrety w jednym miejscu

Wszyscy znamy to uczucie: otwierasz szafę i zamiast „wow!” czujesz „fu!”. Pościel pachnie szafą, ręczniki pralką, a sweter jakby mieszkał w nim kot sąsiadów. Wystarczy jednak kilka prostych, sprawdzonych sztuczek i Twoje pranie pachnie jak świeżo skoszona łąka w Bieszczadach! Oto sprawdzone 10 sposobów, dzięki którym pachnące pranie przestanie być marzeniem, a od teraz będzie codziennością

To absolutny król wśród domowych sposobów na pachnące pranie. Weź 100 ml octu spirytusowego (najlepiej 10 %), 100 ml wody destylowanej albo przegotowanej i 30–50 kropel ulubionego olejku eterycznego. Najlepsze kombinacje to: lawenda + bergamotka + odrobina paczuli (hotelowy luksus), eukaliptus + mięta + cytryna (świeżość alpejska), ylang-ylang + wanilia + pomarańcza (orientalny zmysłowy vibe). Wszystko wstrząśnij w butelce z atomizerem. Spryskaj lekko wilgotne pranie przed suszeniem albo wlej 2–3 łyżki do przegródki na płyn do płukania. Zapach wnika głęboko we włókna i trzyma nawet 3–4 tygodnie. Dodatkowo ocet neutralizuje bakterie i zmiękcza tkaniny – same plusy.

Ten przepis, który podbił polskie grupy na Facebooku. Bierzesz swoją ulubioną odżywkę do włosów (im bardziej pachnie, tym lepiej – polecane Dove Intense Repair, Garnier Fructis Goodbye Damage, Ziaja arganowa). 200 ml odżywki + 300 ml octu + 600 ml gorącej wody. Mieszasz w wielkiej butli (najlepiej 1,5 l po wodzie). Wlewasz 50–100 ml do przegródki na płyn. Efekt? Ręczniki mięciutkie jak pluszowe misie, pościel pachnąca długo i intensywnie, a koszt jednego prania wychodzi około 30–40 groszy. Można dodawać 10 kropel olejku, żeby jeszcze podbić zapach.

Kupujesz 4–6 wełnianych kulek do suszarki (w Polsce kosztują 40–70 zł za zestaw i wystarcza na lata) albo zwykłe piłeczki tenisowe. Przed wrzuceniem do bębna skrapiasz każdą 4–6 kroplami olejku (lawenda, cytrus, drzewo sandałowe). Kulki masują tkaniny, skracają czas suszenia nawet o 30 %, w dodatku zostawiają piękny, równomierny zapach. Po wysuszeniu wrzucasz je do szafy – dalej pachną. Jedno skropienie starcza na 5–7 prań.

Zanim zaczniesz dodawać piękne zapachy, musisz pozbyć się tych starych. Pół szklanki sody wsypujesz bezpośrednio do bębna, pół szklanki octu do przegródki na płyn. Pierzesz w 60 stopniach (jeśli tkanina pozwala). Soda wyciąga brzydkie zapachy, ocet neutralizuje resztki detergentów. Po takim praniu ubrania pachną czystością absolutną – idealna baza pod wszystkie inne triki.

Nie ma nic lepszego, niż pranie suszone na mrozie albo na wiosennym słońcu. Mróz „wypala” bakterie, a powietrze nadaje naturalny zapach świeżości. Nawet w bloku wystarczy rozwiesić przy otwartym oknie na 3–4 godziny. Włoskie i hiszpańskie mamy przysięgają, że to jedyny sposób, żeby pościel pachniała naprawdę długo i naturalnie.

Szklanka ryżu albo wiórków bukowych + 30–40 kropel olejku + szczypta soli himalajskiej (żeby nie spleśniało). Wsypujesz do bawełnianego woreczka, zawiązujesz i wrzucasz między pościel. Jeden woreczek wystarczy na 4–6 tygodni, potem tylko odświeżasz olejkiem. Można wrzucić też do szuflady z bielizną – efekt spa gwarantowany.

Kupujesz w aptece albo na Allegro granulki celulozowe (używane do produkcji perfum stałych). Mieszasz z olejkiem eterycznym w proporcji 10 ml olejku na 100 g granulek. Przekładasz do słoiczka z dziurkami i wrzucasz 2–3 łyżki do bębna. Zapach jest obłędny, równomierny i trzyma naprawdę długo – nawet 4–5 tygodni na pościeli.

Większość ludzi kończy na standardowym programie. Tymczasem dodatkowe płukanie wypłukuje resztki proszku, które tłumią zapach. Wirowanie na 1400–1600 obrotów sprawia, że pranie jest niemal suche – wilgoć to wróg pięknego zapachu. Po takim cyklu nawet zwykły proszek + odrobina octu daje efekt „pachnące pranie level master”.

Czyste pranie wkładaj tylko do suchej, przewiewnej szafy. Między półki dawaj kostki cedrowe, lawendę w woreczkach albo stare opakowania po perełkach Lenor (wytnij dziurki i połóż na półce). Raz na miesiąc wyciągaj wszystko i wietrz szafę – wilgoć i brak powietrza to najwięksi wrogowie pachnącego prania.

100 ml wody destylowanej + 50 ml wódki (tak, zwykłej) + 20 kropel olejku lawendowego albo geraniowego. Wlewasz do spryskiwacza i lekko spryskujesz pościel przed prasowaniem albo składaniem. Alkohol pomaga zapachowi wniknąć głębiej, a efekt jest dokładnie taki, jak w pięciogwiazdkowych hotelach – pościel pachnie bosko nawet po kilku nocach.

Dzięki tym dziesięciu metodom pachnące pranie na długo przestanie być problemem. Możesz mieszać i łączyć triki – jeden dzień esencja olejków, drugi kulki, trzeci domowy płyn z odżywką. Efekt? Otworzysz szafę i poczujesz się jak w spa!

Pachnące pranie: (c) Informacje Karykatury.com / GR

Zobacz też:
>
>

Karykaturzysta

Szczepan Sadurski - rysownik prasowy, karykaturzysta, dziennikarz. Jego rysunki z podpisem SADURSKI zna kilka pokoleń Polaków. Ci, którzy w latach 80-ych kupowali słynny tygodnik Szpilki i ci, którzy w latach 90-ych czytali gazetkę z dowcipami Dobry Humor. Możesz go znać z prasy, programów telewizyjnych, ilustracji książkowych, reklam.
Obecnie słynie głównie z karykatur rysowanych na żywo, na eventach. Jeden z najszybszych karykaturzystów świata - tak pisała o nim prasa w Nowym Jorku, gdzie miał cykl wystaw. Gość festiwali (m.in. Francja, Australia), juror międzynarodowych konkursów karykatury (m.in. Turcja, Szwecja) i autor wystaw indywidualnych (m.in. USA, RPA, Litwa). Jest przewodniczącym Partii Dobrego Humoru (Good Humor Party), międzynarodowej organizacji.
Karykatury.com - to serwis www przybliżający sztukę karykatury, publikujący też dowcipy, ciekawostki oraz ciekawe artykuły na wiele tematów. Co miesiąc odwiedza go kilkanaście tys. osób.

Stonehenge

Kamienie, które pamiętają gwiazdy – prawdziwa historia Stonehenge

ikebana kwiaty

Kwiaty, które leczą duszę. Ikebana – układanie kwiatów w Japonii i Polsce