Przechodząc obok kramiku ulicznego karykaturzysty zarabiającego w wakacje w miejscu odwiedzanym przez turystów, widzimy jego reklamę. To najczęściej duża plansza, na której przymocowano wykonane wcześniej karykatury znanych ludzi oraz inne przykłady jego artystycznej działalności. Z tym właśnie często kojarzymy pracę karykaturzysty, z oznakowaniem jego stanowiska. Niby słusznie, choć to jeden w szeregu stereotypów panujących na temat karykaturzystów, a te jak wiemy bywają mylące. Karykatury znanych ludzi ze stanowiska karykaturzysty ulicznego nie zawsze mają wiele wspólnego z rzeczywistością
Gdyby spytać przypadkowe osoby na ulicy, prawie każdy odpowie, że karykaturzysta na pewno ma mnóstwo karykatur popularnych ludzi, które stworzył. Przecież musiał na czymś „trenować” swój kunszt. Dobrze jest się chwalić przykładami swojej działalności, a karykatury znanych ludzi z pewnością zachęcają przechodniów do zamówienia swojej karykatury. Niby racja, ale… To wszystko dotyczy karykaturzystów ulicznych. Chwalenie się takimi karykaturami ma zwabić klientów, dzięki temu będzie można więcej zarobić.
Karykatury znanych ludzi – czy zawsze są potrzebne?
Tymczasem są również karykaturzyści eventowi. W większości nigdy nie rysowali na ulicy, nie rysują stacjonarnie (codziennie w tym samym miejscu na ulicy), a do pracy dojeżdżają – w dowolne miejsce Polski. Ich reklamą są karykatury wykonane na oczach uczestników eventów, które trafiły do mediów społecznościowych, generalnie do Internetu. Nie potrzebują się dodatkowo chwalić swymi dziełami wykonanymi wcześniej.

Komu są potrzebne przykłady karykatur?
Nie mieszczę się w stereotypie postrzegania zawodu karykaturzysty przez przeciętną osobę czyli laika mającego mgliste pojęcie o tym zawodzie. Mam dużo zleceń (firmy, osoby prywatne, media) i byłoby dziwne, gdybym je odkładał tylko po to, aby dla własnej przyjemności i za darmo rysował czyjeś karykatury. Zwyczajnie nie mam na to czasu, a 100% produkcji trafia do klientów. Czas na odpoczynek po rysowaniu karykatur poświęcam na odpoczynek, a nie hobbystyczne tworzenie kolejnych karykatur, na przykład znanych osób. Rysowanie od rana do nocy i potem także hobbystycznie w nocy? To nawet największemu miłośnikowi tworzenia karykatur „wyjdzie bokiem” i zniechęci do rysowania, a co dopiero osobie, która zawodowo zajmuje się tym pod lat.
Twarze polityków, aktorów, sportowców i innych VIP-ów wykonuję na prywatne zlecenia, bo są im wręczane. Nie mam potrzeby chwalenia się tym faktem. Uważam, że wręcz nie wypada publicznie się tym chwalić, choć niektórzy to robią. Tak przynajmniej postępują profesjonaliści, aby nie narażać się na podważenie zaufania poważnych klientów. Bo nie po to klienci płacą za karykatury dla VIP-ów, aby karykaturzysta wykorzystywał to potem w swojej autopromocji.

Na co przykłady na evencie
Pomysł ten tekst pojawił się, gdy jedna z klientek uzgadniających ze mną szczegóły planowanego rysowania podczas eventu zaproponowała, abym przybył wraz z „przykładami karykatur znanych ludzi„. Była typowym przedstawicielem osoby, która o zawodzie karykaturzysty eventowego nic nie wie i kieruje się stereotypami. Wyjaśniłem jej to wszystko, co jest w tekście powyżej i chyba zrozumiała. Ale czy uwierzyła? Przecież to oczywiste, że każdy karykaturzysta ma mało pracy i nieustannie musi „trenować”, rysując „karykatury znanych ludzi„. To niemożliwe, żeby takich karykatur nie miał zawsze pod ręką.
Karykatury znanych ludzi: (c) Szczepan Sadurski / Karykatury.com
Zobacz też:
> Karykaturzysta Białystok
> Karykaturzysta Kielce


