ikebana kwiaty
ikebana kwiaty
w

Kwiaty, które leczą duszę. Ikebana – układanie kwiatów w Japonii i Polsce

W kilku pociągnięciach nożyc i jednym oddechu powstaje przestrzeń, w której kwiat przestaje być tylko kwiatem, a staje się metaforą życia, śmierci i tego, co między nimi. Ikebana to nie zwykły bukiet ani dekoracja wnętrza, lecz medytacja w formie trzech linii, które od wieków uczą Japończyków patrzeć na świat głębiej i dostrzegać piękno w przemijaniu. Za pozorną prostotą kilku łodyg kryje się cała filozofia zen, szacunek dla natury i sztuka równowagi, która potrafi wyciszyć umysł lepiej niż godzinna medytacja

Początki sięgają VI wieku, kiedy pierwsi buddyjscy mnisi przybyli z Chin i Korei na wyspy japońskie, przynosząc ze sobą zwyczaj składania kwiatów na ołtarzach jako ofiary dla Buddy. Początkowo były to proste, symetryczne układy zwane kuge, ale już w okresie Heian (794–1185) zaczęły się zmieniać pod wpływem japońskiej estetyki. W XV wieku, w epoce Muromachi, powstała pierwsza formalna szkoła Ikenobō w Kioto, a mnisi z klasztoru Rokkaku-do zaczęli uczyć dworzan i samurajów tej nowej sztuki. Samuraje szczególnie pokochali ikebanę, bo w czasach wojen i niepewnego jutra pozwalała im na chwilę kontemplacji i pogodzenia się z nietrwałością życia.

Każda tradycyjna kompozycja opiera się na trójkącie scalonym z trzech głównych elementów. Shin, najwyższa i najczęściej pionowa linia, symbolizuje niebo, prawdę, przyszłość i boskość. Soe, krótsza, pochylona w bok, reprezentuje ziemię, teraźniejszość i siłę natury. Hikae, najkrótsza, skierowana w stronę widza, oznacza człowieka i jego miejsce w świecie. Ta trójca sprawia, że nawet najprostsza aranżacja nigdy nie jest przypadkowa, a obserwator podświadomie czuje harmonię i porządek kosmosu.

Najstarszy i najbardziej uroczysty styl rikka powstał w okresie Muromachi i przez wieki był zarezerwowany dla świątyń i pałaców. Kompozycja może mieć nawet dwa metry wysokości i składa się z dziewięciu głównych linii, które razem tworzą miniaturę górskiego krajobrazu z wodospadami, dolinami i szczytami. Tworzenie rikka wymagało lat praktyki i głębokiej wiedzy o symbolice każdej rośliny. Dziś ten styl wykonuje się głównie podczas ważnych ceremonii, a najlepsi mistrzowie potrafią w jednej aranżacji pokazać całą japońską mitologię przyrody.

W XVIII wieku szkoła Ikenobō wprowadziła styl shōka, który uprościł zasady rikka i skupił się na trzech głównych liniach shin-soe-hikae. Dzięki temu sztuka stała się dostępna dla szerszego grona ludzi, nie tylko arystokracji. Shōka wyraża piękno jednej wybranej rośliny w jej najczystszej formie, a jednocześnie oddaje ducha danej pory roku. Właśnie ten styl najbardziej wpłynął na późniejsze nowoczesne kierunki i stał się bazą dla wszystkich współczesnych szkół.

W 1927 roku Sofu Teshigahara założył szkołę Sogetsu i całkowicie zmienił reguły gry. Odrzucił sztywne kanony, pozwolił na używanie szkła, metalu, plastiku, a nawet przedmiotów codziennego użytku. Jego słynna kompozycja z parasolem i różami wywołała skandal, ale jednocześnie otworzyła ikebanę na cały świat. Dziś Sogetsu jest najpopularniejszą szkołą poza Japonią, bo daje ogromną swobodę twórczą przy zachowaniu podstawowych zasad równowagi i pustki.

Szkoła Ohara, założona w 1895 roku przez Unshina Oharę, wprowadziła styl moribana, czyli układanie kwiatów na płaskich naczyniach z widoczną wodą. Dzięki temu można było tworzyć iluzję naturalnego krajobrazu, łąki czy brzegu rzeki. Ohara szczególnie ceni sobie sezonowość i wierność prawdziwym kształtom roślin. Wielu mistrzów tej szkoły potrafi godzinami obserwować ogród, zanim wybiorą jedną gałąź, która idealnie odda nastrój danego dnia.

W japońskiej estetyce piękno rodzi się z niedoskonałości, asymetrii i przemijania. W ikebanie celowo używa się roślin w różnym stadium rozwoju – pąków, pełnych kwiatów i już więdnących liści. Pustka między gałęziami, nazywana ma, jest równie ważna jak sam materiał roślinny. Japońscy mistrzowie mówią, że dopiero w tej pustej przestrzeni rodzi się prawdziwy spokój i możliwość kontemplacji.

W tradycyjnej ikebanie nie ma miejsca na kwiaty spoza pory roku. Wiosną królują kwiaty wiśni, magnolie, kamelie i brzoskwinie, latem irysy, lotosy i hortensje, jesienią chryzantemy, klony i trawy pampasowe, zimą sosna, bambus, śliwa i narcyzy. Każda roślina niesie ze sobą konkretne znaczenie – sosna symbolizuje długowieczność, śliwa odwagę, bambus elastyczność i czystość. Nawet kształt cięcia gałęzi ma znaczenie, bo musi pozwolić roślinie jak najdłużej żyć w wazonie.

Podstawowy zestaw mistrza mieści się w małym drewnianym pudełku. Kenzan, ciężka metalowa podkładka z igłami, trzyma łodygi w wybranej pozycji. Specjalne nożyce o kształcie ptasiego dzioba umożliwiają precyzyjne, skośne cięcie, które zwiększa powierzchnię pobierania wody. Wysokie wazy nazywane nageire i płaskie naczynia moribana to dwa główne typy pojemników. W nowoczesnych szkołach pojawiają się też szklane kule, metalowe konstrukcje i ceramika artystyczna.

W Japonii nauka trwa najczęściej dwadzieścia lat. Uczniowie co tydzień przynoszą swoją pracę do korekty, a nauczyciel potrafi jednym cięciem nożyczek pokazać, czym jest prawdziwa harmonia. System stopni jest bardzo sformalizowany – od najniższych certyfikatów po tytuł profesora i wielkiego mistrza. W Europie droga jest krótsza, ale żeby otrzymać dyplom uznawany w Japonii, trzeba zdać egzamin w macierzystej szkole w Kioto lub Tokio.

Po drugiej wojnie światowej żony amerykańskich żołnierzy wracały z Japonii zafascynowane tą sztuką i zakładały pierwsze kluby. W 1951 roku powstało pierwsze zagraniczne oddział Ikenobō w San Francisco. Największe skupiska poza Japonią znajdują się dziś w Brazylii, na Hawajach, w Holandii i Niemczech. W Europie działa kilkuset certyfikowanych nauczycieli, a co roku organizowane są międzynarodowe wystawy i kongresy.

Pierwsze pokazy odbyły się już w latach siedemdziesiątych dzięki japońskim dyplomatom i wystawie w Muzeum Narodowym w Warszawie. Prawdziwy przełom nastąpił w 1992 roku, gdy przyjechała sensei Ilse Beunen z belgijskiej szkoły Sogetsu i zaczęła prowadzić regularne warsztaty. W 2003 roku powstało oficjalne Koło Sogetsu Warszawa, a kilka lat później oddział w Krakowie i Wrocławiu. Polskie kompozycje zaczęły pojawiać się na międzynarodowych wystawach w Tokio i zdobywać nagrody.

Polacy szczególnie upodobali sobie szkołę Sogetsu za swobodę i możliwość używania rodzimych materiałów. Gałęzie leszczyny, wierzby, forsycji, wrzosy, osty, suszone hortensje i trawy ozdobne idealnie wpisują się w estetykę wabi-sabi. Coraz częściej na wystawach można zobaczyć kompozycje z polskich pól i lasów, które zachwycają japońskich mistrzów swoją autentycznością i świeżością spojrzenia.

Warszawa ma najprężniej działające grupy Sogetsu i Ikenobō, regularne zajęcia odbywają się też w Krakowie, Wrocławiu, Gdańsku i Poznaniu. Ambasada Japonii co roku organizuje pokazy i warsztaty otwarte podczas Dni Kultury Japońskiej. W Łazienkach Królewskich pod kwitnącymi wiśniami w maju odbywa się wielki pokaz plenerowy, który przyciąga kilka tysięcy osób. Wiele pracowni prowadzi zajęcia weekendowe dla zupełnie początkujących – wystarczy przyjść z otwartą głową i nożyczkami.

Ikebana: (c) Informacje Karykatury.com / GR

Zobacz też:
>
>

Karykaturzysta

Szczepan Sadurski - rysownik prasowy, karykaturzysta, dziennikarz. Jego rysunki z podpisem SADURSKI zna kilka pokoleń Polaków. Ci, którzy w latach 80-ych kupowali słynny tygodnik Szpilki i ci, którzy w latach 90-ych czytali gazetkę z dowcipami Dobry Humor. Możesz go znać z prasy, programów telewizyjnych, ilustracji książkowych, reklam.
Obecnie słynie głównie z karykatur rysowanych na żywo, na eventach. Jeden z najszybszych karykaturzystów świata - tak pisała o nim prasa w Nowym Jorku, gdzie miał cykl wystaw. Gość festiwali (m.in. Francja, Australia), juror międzynarodowych konkursów karykatury (m.in. Turcja, Szwecja) i autor wystaw indywidualnych (m.in. USA, RPA, Litwa). Jest przewodniczącym Partii Dobrego Humoru (Good Humor Party), międzynarodowej organizacji.
Karykatury.com - to serwis www przybliżający sztukę karykatury, publikujący też dowcipy, ciekawostki oraz ciekawe artykuły na wiele tematów. Co miesiąc odwiedza go kilkanaście tys. osób.

pachnące pranie

10 trików na pachnące pranie. Sprawdzone sekrety w jednym miejscu

Nasza Klasa polskie portale internetowe social media

Portale, które przegrały. Od Naszej Klasy do MySpace