Dowcipy polityczne to idealny sposób, by z przymrużeniem oka spojrzeć na świat parlamentów, debat i rządowych kuluarów. Od ciętych żartów o politykach po satyryczne anegdoty, które bawią do łez, humor polityczny łączy w sobie błyskotliwość i aktualność. Przygotuj się na porcję śmiechu, która rozładowuje napięcie i pokazuje, że nawet w polityce można znaleźć powód do uśmiechu
Sonda uliczna
Reporter z mikrofonem w dłoni pyta przechodnia:
– Czy mógłby pan wymienić jednego z polskich polityków?
– Najchętniej wymieniłbym wszystkich.
Na stacji kolejowej
– Czy mógłby pan przez chwilę popilnować moich walizek?
– Proszę pana! Ja jestem posłem PiS–u.
– Nie szkodzi, wierzę panu pomimo to.
Poseł i jego sąsiad
Przychodzi poseł do sąsiada i pyta:
– Czy mogę panu na*rać na wycieraczkę przed drzwiami?
– Spadaj, pajacu.
Nazajutrz sąsiad znajduje na wycieraczce kupę. Wściekły dzwoni do drzwi sąsiada – posła.
– Pajacu, na*rałeś mi na wycieraczkę!
– Konsultacje były? Były.
Limuzyna rządowa i krowa
Jeden z rządowych samochodów na wiejskiej drodze przejechał krowę. Rada Ministrów postanawia:
– Skóra dla samorządowców – niech ją między siebie dzielą.
– Łeb dla edukacji – niech nadal główkują.
– Flaki dla służby zdrowia – bo lubią się babrać.
– Wymię dla emerytów – są bez zębów, niech cyckają.
Resztę zarezerwowano dla potrzeb rządu.
Najkrótsze dowcipy polityczne
– Jak obecnie wygląda Polska?
– Jak grzęda w kurniku: politycy dostali się po szczeblach na górę i teraz sr*ją na naród.
– Co w Polsce grozi za pedo*ilię?
– Przeniesienie do innej parafii.
– Dlaczego jest tak mało dowcipów o PiS-ie?
– Bo wszystkie są zawarte w ich programie wyborczym.
Na lekcji historii
Na lekcji historii nauczycielka mówi do Jasia:
– Wymień trzy największe polskie powstania.
– Powstanie kościuszkowskie, styczniowe, i… Powstanie Prawa i Sprawiedliwości.

Gazeta
– Z czego robi się gazetę prorządową?
– Z papieru, farby drukarskiej i wazeliny.
Sejm i PSL
– Dlaczego ulicę przy Sejmie nazwano Wiejską?
– Żeby posłowie z PSL czuli się jak u siebie w domu.
Przed wyborami
– Dlaczego przedstawiasz się jako niezależny kandydat na posła?
– Bo na niczym tak mi nie zależy, jak na tym, żeby się załapać do Sejmu.
Trzy rekiny
Na środku oceanu spotykają się trzy rekiny. Jeden z nich mówi:
– Kiedyś zżarłem Francuza. Był taki wyperfumowany, że do tej pory czkam wodą kolońską.
Drugi na to:
– To jeszcze nic. Ja, zjadłem jakiegoś Rosjanina, chyba to był generał, bo do tej pory w brzuchu dzwoni mi jakieś żelastwo. Te jego medale tak brzęczą, że ryby płoszę.
Trzeci rekin:
– To jest wszystko nic! Ja zżarłem tydzień temu jakiegoś polskiego posła. Taki miał pusty łeb, że do tej pory nie mogę się zanurzyć.
Babcie i polityka
Przed kościołem spotykają się dwie babcie.
– Muszę wam kumo powiedzieć, że od tej rewolucji w 1989 roku, wiele się zmieniło. Teraz w kościele polityka, w Sejmie burdel, a w domu nadal musimy się modlić, żeby przeżyć do pierwszego.
Dowcipy polityczne: (c) Kawały Karykatury.com
Codzienny śmiech jest ważny dla najmłodszych. Wypróbuj śmieszne żarty, które szybko wpadają w pamięć. Krótkie formy dowcipów sprawdzają się najlepiej. Dodatkowo komiczne memy zwiększają efekt. To prosty sposób na radosny czas w domu i w szkole.
Zobacz też:
> Dowcipy o księżach
> Kawały o PRL


