Ahoj, miłośnicy morskich przygód! Szukasz najlepszych żartów o żeglarzach, które rozbawią Cię jak wiatr w żaglach? Przygotuj się na falę śmiechu! Nasze dowcipy o żeglarzach, piratach i sztormach to prawdziwy skarb dla fanów humoru z morskim klimatem. Idealne na wieczór przy ognisku lub daleki rejs z załogą! Sprawdź, dlaczego żeglarskie kawały są hitem – śmieszne, lekkie i zawsze w dobrym tonie! Gotowi? Żagle w górę i zaczynamy!
Kapitanowie statków
– Jaka jest różnica między Kapitanem Żeglugi Śródlądowej i Kapitanem Żeglugi Wielkiej?
– Kiedy ten pierwszy nie widzi lądu, to panikuje. Ten drugi panikuje jak widzi ląd.
Koło ratunkowe
Na okręcie oficer pyta majtka:
– Co zrobisz, jeśli zobaczysz kogoś za burtą?
– Rzucam mu koło ratunkowe i wszczynam alarm. Krzyczę: „Człowiek za burtą!”.
– Świetnie. A co jeśli okaże się, że ten tonący, to twój oficer?
– A który?
Rozbitek na bezludnej wyspie
Bezludna wyspa. Żeglarz rozbitek z długą brodą wyciąga z morze dziewczynę, która dopłynęła do brzegu trzymając się beczki.
– Od dawna pan tu żyje? – pyta dziewczyna.
– A, więcej niż 10 lat.
– Sam?
– Sam.
– Teraz będzie miał pan to, czego panu najbardziej brakowało!
– Niemożliwe! W tej beczce jest rum?
Marynarze i alkohol
Dwaj marynarze siedzą w tawernie i piją rum.
Jeden mówi:
– A wiesz, że mój kumpel ma złoty kibel?
– Ale się narąbałeś.
– Nie wierzysz? To chodź, pokażę ci.
Obaj marynarze idą do kolegi. Pukają do drzwi, po chwili otwiera je mały chłopiec i woła:
– Tatoo! Przyszedł ten pan co ci wczoraj w puzon narobił!
Dowcip o Łodzi
Przez miejski park idzie mocno pijany marynarz. Zaczepia kogoś i pyta:
– Paanie, gdddzie jaa jesstem?
– W Łodzi.
– To jaa wiem, ale nna ja-jakim oceanie?
Żeglarska zagadka
– Co to jest małe, brudne, nieogolone i lata miedzy majtkami?
– Bosman.
Sztorm i kamizelki ratunkowe
Sztorm na morzu. Kapitan wszczyna alarm, zwołuje załogę statku i mówi:
– Kto jest wierzący i chce się pomodlić?
– Ja – odzywa się jeden marynarz.
– Módl się, gdy my będziemy zakładać kamizelki ratunkowe. Mamy o jedną za mało.
Pytanie do kapitana statku
Wielki wycieczkowiec podczas kolejnego rejsu mija niewielką wysepkę. Na plaży widać brodacza ubranego w łachmany, który biega nerwowo po plaży, macha rękami i coś wykrzykuje.
Jeden z pasażerów statku pyta kapitana:
– Kto to taki?
– Nie wiem, chyba jakiś wariat. Pływam na tej trasie 15 lat i za każdym razem, gdy tędy przepływamy, robi to samo.
Pechowy pirat
W tawernie młody żeglarz spotyka pirata w knajpie i zaczynają rozmawiać. Młody zauważa, że pirat ma drewnianą nogę, metalowy hak na kikucie ręki i czarną opaskę na jednym oku.
– Co się stało?
– Paskudna historia. Zostaliśmy zaskoczeni przez sztorm i gigantyczna fala zmiotła mnie z pokładu. Gdy wciągali mnie z wody, przypłynął rekin odgryzł mi nogę.
– A hak skąd?
– Abordażowaliśmy kupiecki statek. Kule świstały, oni się bronili. I jakiś odciął mi szablą kawałek ręki.
– A co z okiem?
– Mewa narobiła mi na oko.
– Straciłeś oko z powodu mewy?!
– Cóż… To był mój pierwszy dzień z hakiem.
Narzeczona żeglarza
Blondynka pyta żeglarza:
– Czy to prawda, ze każdy żeglarz ma w każdym porcie narzeczoną?
– Nie wiem, nie byłem jeszcze we wszystkich portach.
Dowcipy o żeglarzach: (c) Dowcipy Karykatury.com
Zobacz też:
> Kawały o facetach
> Dowcipy o lesie i leśnikach


