Stirlitz dowcipy o Stirlitzu ZSRR
Stirlitz dowcipy o Stirlitzu ZSRR
w

Najlepsze dowcipy o Stirlitzu. Rosyjski Kloss w świecie humoru

Dowcipy o Stirlitzu to kultowy element rosyjskiego humoru, który narodził się w Związku Radzieckim po premierze serialu Siedemnaście mgnień wiosny (1973), opartego na powieściach Juliana Siemionowa. Główny bohater, Maksim Isajew, znany jako Standartenführer Max Otto von Stirlitz, to sowiecki szpieg działający w III Rzeszy. Jego chłodna logika, spryt i absurdalne sytuacje w serialu stały się pożywką dla setek żartów

Stirlitz wolnym krokiem zbliżył się do lokalu kontaktowego. Zapukał umówione 127 razy. Nikt nie otworzył. Po namyśle wyszedł na ulicę i spojrzał w okno. Tak, nie mylił się. Na parapecie stały 63 żelazka – znak wpadki.

Stirlitz budzi się z okropnym bólem głowy. Mętnym wzrokiem spogląda wokół: na stole bateria pustych butelek, obok naga posiniaczona kobieta, poza tym potworny bałagan, połamane meble.
Uśmiecha się radośnie. W tym dniu, dniu Armii Czerwonej, zachował się jak prawdziwy radziecki oficer.

Kawały o Stirlitzu parodiują jego nadludzkie zdolności dedukcji i nieprawdopodobne ucieczki z opresji, często w groteskowy sposób. Charakterystyczne są dla nich dwuwierszowe pointy, naśmiewające się z poważnego tonu narracji serialu. Tego typu żarty bazują na absurdalnych wnioskach i grach słownych, co bawiło widzów z ZSRR, zmęczonych propagandowym patosem epoki.

Stirlitz otworzył drzwi od łazienki. Nagle zapaliło się światło.
– To zasadzka! – pomyślał Stirlitz.
– To Stirlitz! – pomyślała Zasadzka

– Stirlitz, co jest lepsze: radio czy gazeta? – zapytał podejrzliwie Müller.
– Gazeta. W radio nie zawiniesz śledzia – odparł spokojnie Stirlitz.

Stirlitz z Plejshnerem szli ulicą i omawiali plan przyszłej operacji. Nagle padł strzał i Plejshner z jękiem osunął się na ziemię. Stirlitz obejrzał się w jedną stronę – nikogo, potem w drugą – też nikogo.
– Pewnie mi się wydawało – pomyślał.

Popularność dowcipów o Stirlitzu wynikała z unikalnego stylu serialu – narracja w poważnym tonie kontrastowała z komicznymi sytuacjami, w których Stirlitz unikał zdemaskowania. W ZSRR, gdzie satyra była ograniczona cenzurą, takie żarty pozwalały na subtelne kpin z systemu, biurokracji i absurdów życia codziennego. Stirlitz stał się archetypem „sprytnego Rosjanina”, który przechytrza wrogów, co podsycało narodową dumę, ale i humorystyczną ironię.

Stirlitz, wychodząc z baru, poczuł silne uderzenie w potylicę. Szybko odwrócił się – to był asfalt.

Tajna narada w Kancelarii Rzeszy. Nad mapą pochylają się Hitler, Himmler i oficerowie. Nagle do pomieszczenia wchodzi Stirlitz. Ma ze sobą tacę z pomarańczami, którą stawia na stole, po czym wyjmuje miniaturowy rosyjski aparat szpiegowski wielkości cegły, ważący 12 kg, i mimo zaskoczenia wszystkich, zaczyna fotografować tajne plany.
– Kto to jest?! – syczy Hitler.
– Stirlitz, największy rosyjski szpieg – mruczy Himmler.
– Czemu go nie aresztujesz?
– Nie ma sensu. I tak się wykręci. Powie, że przyniósł pomarańcze.

Stirlitz szedł nocą przez las i nagle zobaczył na gałęzi parę świecących oczu.
– Sowa – pomyślał Stirlitz.
– Sam jesteś sowa – pomyślał Müller.

Z czasem dowcipy ewoluowały, obejmując nowe konteksty, np. współczesne wydarzenia, jak w żartach o „Nowiczoku”. Ich trwałość wynika z uniwersalności postaci Stirlitza jako ikony popkultury. Do dziś te kawały są popularne w Rosji i krajach postsowieckich, pojawiając się w mediach społecznościowych i codziennych rozmowach, łącząc pokolenia fanów.

Prędkościomierz samochodu Bormanna pokazywał 80 km/h. Obok szedł Stirlitz udając, że nigdzie się nie spieszy.

Mueller wiedział, że Rosjanie, zamieszawszy cukier, zostawiają łyżkę w szklance z herbatą. Chcąc sprawdzić Stirlitza, zaprosił go na herbatę. Stirlitz wsypał cukier do szklanki, zamieszał, wyjął łyżeczkę, położył ją na spodeczku, po czym pokazał Muellerowi język.

Stirlitz spacerował po dachu Reichstagu. Nagle potknął się i tylko cudem zahaczył o gzyms budynku. Następnego dnia cud obrzękł i posiniał.

Wróciwszy do swego gabinetu Muller zauważył, jak Stirlitz w podejrzany sposób kręci się w pobliżu sejfu.
– Co tu robicie Stirlitz?
– Czekam na tramwaj – odpowiedział Stirlitz.
– W porządku! – rzucił Muller, wychodząc. Na korytarzu pomyślał: Ale skąd u diabła może tramwaj w moim gabinecie?
Zawrócił. Ostrożnie zajrzał do gabinetu. Ale Stirlitza nie było.
– Widocznie odjechał tramwajem – pomyślał Muller.

Stirlitz otworzył drzwi od łazienki. Nagle zapaliło się światło.
– To zasadzka! – pomyślał Stirlitz.
Nie wiedział, że omyłkowo otworzył lodówkę.

Dowcipy o Stirlitzu: (c) Karykatury.com

Szukasz pomysłu na codzienną dawkę śmiechu? Sprawdź najkrótsze dowcipy, które rozbawią najmłodszych w każdej sytuacji. Krótkie historie są łatwe do zapamiętania i bezpieczne dla dzieci. W połączeniu z zabawnymi obrazkami efekt humorystyczny jest jeszcze większy. Takie żarty sprawdzą się w domu, szkole i przedszkolu.

Zobacz też:
> Kawały o PRL
> Humor z zeszytów szkolnych

Karykaturzysta

Szczepan Sadurski - rysownik prasowy, karykaturzysta, dziennikarz. Jego rysunki z podpisem SADURSKI zna kilka pokoleń Polaków. Ci, którzy w latach 80-ych kupowali słynny tygodnik Szpilki i ci, którzy w latach 90-ych czytali gazetkę z dowcipami Dobry Humor. Możesz go znać z prasy, programów telewizyjnych, ilustracji książkowych, reklam.
Obecnie słynie głównie z karykatur rysowanych na żywo, na eventach. Jeden z najszybszych karykaturzystów świata - tak pisała o nim prasa w Nowym Jorku, gdzie miał cykl wystaw. Gość festiwali (m.in. Francja, Australia), juror międzynarodowych konkursów karykatury (m.in. Turcja, Szwecja) i autor wystaw indywidualnych (m.in. USA, RPA, Litwa). Jest przewodniczącym Partii Dobrego Humoru (Good Humor Party), międzynarodowej organizacji.
Karykatury.com - to serwis www przybliżający sztukę karykatury, publikujący też dowcipy, ciekawostki oraz ciekawe artykuły na wiele tematów. Co miesiąc odwiedza go kilkanaście tys. osób.

hakuna matata Król Lew zebra

Piosenka o hakuna matata. Znaczenie i przesłanie

prawnik adwokat prezent dla prawnika karykatura uśmiechnięte twarze

Czy karykatura to dobry prezent dla prawnika i adwokata?