Humor na temat nieruchomości: domy, mieszkania, apartamenty. Najlepsze żarty i śmieszne dowcipy o nieruchomościach. Sprzedajesz, wynajmujesz, jesteś agentem nieruchomości? Uśmiechnij się!
Dowcip o bezdomnych
Rozmawiają dwaj bezdomni:
– A gdybyśmy tak kupili sobie po jednym apartamencie?
– Świetny pomysł. Kupimy za bitcoiny.
– Co to znaczy bitcoin?
– A co to znaczy apartament?
Mała nieruchomość
Po nocy poślubnej, młoda mężatka wstaje z łóżka i zaczyna się ubierać. Patrząc na leżącego w łóżku męża, mówi:
– Przed ślubem wspominałem, że masz małą nieruchomość, to sądziłam, że masz co innego masz na myśli.
Najdziwniejsze mieszkanie świata
Fąfara kupił przez Internet mieszkanie, którego nie mógł wcześniej obejrzeć osobiście. Otwiera drzwi, wchodzi do środka, staje w przedpokoju – a tu kuchnia. Wchodzi do pokoju – a tam też kuchnia. Wchodzi do drugiego pokoju – znów kuchnia. W łazience kolejna kuchnia, a w kuchni – kuchnia! Tak go to zestresowało, że położył się na łóżku, oczywiście w kuchni.
Budzi go telefon od osoby, od której kupił mieszkanie i słyszy:
– Przepraszam, że niepokoje.
Dowcipy o nieruchomościach: Sprzedaż apartamentu
Fąfara przeczytał ogłoszenie o sprzedaży apartamentu i postanowił zobaczyć mieszkanie. Umówił się na spotkanie i przyszedł.
– Dzień dobrym ja w sprawie tego apartamentu. Czy mógłbym go obejrzeć?
Po chwili właściciel nieruchomości oprowadza go po luksusowo umeblowanych pokojach. Mieszkanie bardzo mu się spodobało i chciał jeszcze obejrzeć toaletę. Podchodzi do drzwi i ciągnie za klamkę, jednak drzwi nie chcą się otworzyć. Właściciel mówi:
– Tu jest kontakt. Jak pan zapali światło, drzwi automatycznie się otworzą.
Fąfara nacisnął, zapaliło się światło i otworzyły się drzwi. Wszedł do środka, przy okazji wysiusiał się. Chce wyjść, naciska na klamkę, ale drzwi nie chcą się otworzyć. Wali w drzwi, szarpie za klamkę – nic. Wreszcie słyszy głos właściciela apartamentu:
– Zapomniał pan spuścić po sobie wodę, bez tego drzwi się nie otworzą.
Spuścił wodę, drzwi same się otworzyły. Po chwili Fąfara pyta właściciela:
– Takie piękne, nowoczesne mieszkanie. Dlaczego chce je pan sprzedać?
– No wie pan, raz wody nie ma, raz prądu…
Solarium obok mieszkania
Do Spółdzielni Mieszkaniowej przyszło pismo od Fąfary:
„Naprzeciw mojego okna znajduje się przebieralnia solarium. Z mojego okna widać nagie ciała i to mnie rozprasza. Nie można coś z tym zrobić?”
Pod wskazany adres przyszła komisja ze spółdzielni. Spoglądają przez okno.
– Nic nie widać.
Fąfara:
– Niech pan wejdzie na szafę.
– Wszedłem, nadal nic nie widać.
– Niech pan się przesunie w lewo.
– Już. Nic nie widać.
– Jeszcze trochę w lewo.
Przedstawiciel znów przesuwa się w lewo i z hukiem spada na podłogę.
Fąfara:
– Widzi pan!? A ja tak mam cały dzień!

Pieniądze za sprzedaż apartamentu
Polak sprzedał apartament w Warszawie za gotówkę. Przyjeżdża do banku w Szwajcarii, żeby wpłacić pieniądze, bo słyszał, że tu jest najbezpieczniej. Podchodzi do kasy z walizeczką, rozgląda się nerwowo i cicho mówi do kasjera:
– Proszę pana, chciałem wpłacić 400 tysięcy dolarów.
Kasjer:
– Niech pan się tak nie rozgląda. Takiej małej kwoty nie trzeba się wstydzić.
Nowe mieszkanie blondynki
Blondynka kupiła mieszkanie i zaprosiła do niego koleżankę (też blondynkę) i mówi:
– Patrz, tu jest taki fajny przycisk. Jak pstrykam to raz jest światło, a raz go nie ma.
Blondynki podziwiają wynalazek, wreszcie jedna pyta:
– A gdzie to światło jest, jak go nie ma?
– Choć, pokażę ci.
Idą do kuchni, blondynka otwiera drzwi lodówki i mówi:
– Patrz, tu się chowa!
Kłopotliwi sąsiedzi
Stefan zwierza się koledze:
– Nasze nowe mieszkanie ma jedną wadę. U sąsiadów słychać wszystko, co mówimy.
– Może powiesisz na ścianie gruby dywan?
– Ale wtedy my nie będziemy słyszeli, co oni mówią!
Wynajęte mieszkanie
Student pokazuje kolegom mieszkanie, które wynajął. Na ścianie wisi wielki, mosiężny gong z młotem.
– Co to jest?
– Zegar.
– Zegar? A jak on działa?
Student podchodzi do gongu, bierze do ręki młot i z całej siły wali nim w gong.
W całym bloku słychać przerażający dźwięk, po którym ktoś krzyczy:
– Ciszej idioto. Jest piętnaście po drugiej w nocy!
Włamywacz w mieszkaniu
Środek nocy, mieszkanie gdzieś na przedmieściu. Ubrany na czarno włamywacz budzi właściciela, ten się budzi i pyta:
– Kim pan jest?
– Włamywaczem.
– Czemu mnie pan budzi?
– Chciałem pana o coś zapytać.
– Słucham.
Włamywacz oświetla latarką mieszkanie.
– Jak pan może w takim bajzlu mieszkać?
Dowcipy o nieruchomościach: (c) Karykatury.com
Krótka dawka humoru potrafi odmienić cały dzień. Polecam najlepsze dowcipy, które dzieci zapamiętają od razu. Tego typu żarty można powtarzać wielokrotnie. Śmieszne obrazki dodatkowo rozśmieszają każdego. Dzieciaki będą chętnie wracały do tych historii.
Zobacz też:
> Kawały o blondynkach
> Dowcipy erotyczne


