Humor myśliwski to skarbnica kawałów, które rozśmieszają zarówno myśliwych, jak i fanów leśnych opowieści. Dowcipy o myśliwych łączą w sobie spryt, ironię i zabawne sytuacje z polowań, tworząc niepowtarzalny klimat. Te żarty to idealny sposób, by wczuć się w atmosferę lasu i leśniczówki, pełną niespodziewanych zwrotów akcji. Zebrane przez nas kawały o myśliwych to przepis na udaną zabawę przy ognisku lub w gronie przyjaciół. Jeśli kochasz polowania lub po prostu cenisz dobry humor, te żarty o myśliwych są dla ciebie. Zanurz się w świat humoru myśliwskiego i śmiej się do łez
Polowanie na niedźwiedzia
Myśliwy opowiada koledze o swoim polowaniu na niedźwiedzia:
– Biegnę za nim przez krzaki, nagle zatrzymał się i ruszył w moją stronę. To ja fuzję z pleców i w nogi! Niestety, poślizgnąłem się i upadłem na ziemię.
– Niesamowite! Ja bym ze strachu w spodnie narobił!
– A ty myślisz, że ja na czym się poślizgnąłem?
Myśliwy i zając
Myśliwy wrócił z polowania i przyniósł do domu zająca obdartego ze skóry.
– Upolowałeś? – pyta go żona.
– Tak!
– A dla czego nie ma skóry?
– Nie uwierzysz, upolowałem go jak się kąpał.
Żona myśliwego z kochankiem
Myśliwy wraca do domu i w łóżku zastaje żonę ze swoim najlepszym przyjacielem. Zdenerwowany postanawia go zastrzelić. Żona odpowiada ze stoickim spokojem:
– Kochanie, jak tak dalej będziesz robił, to nie będziesz miał żadnych przyjaciół.

Myśliwy i mięso
Mąż telefonuje z polowania do domu:
– Kochanie, będę za dwie godziny w domu.
– A jak tam łowy?
– Przez miesiąc nie będziemy kupować mięsa.
– A co upolowałeś? Jelenia?
– Nie.
– Dzika?
– Przepiłem całą pensję.
Myśliwy w sądzie
– Dlaczego na polowaniu strzelał pan do swojego kolegi? – pyta sędzia na rozprawie.
– Wziąłem go za sarnę.
– A kiedy spostrzegł pan swoją pomyłkę?
– Kiedy sarna odpowiedziała ogniem.
Trofeum myśliwskie
Myśliwi znoszą na polanę ustrzeloną zwierzynę. Nagle spostrzegają, że wśród trofeów leży jakiś człowiek. Natychmiast zawieziono nieszczęśnika do szpitala. Po jakimś czasie wychodzi lekarz i mówi:
– Lekka rana postrzałowa, z pewnością by żył. Ale po cholerę go wypatroszyliście?

Najlepsze psy myśliwskie
Trzech myśliwych przy ognisku przechwala się, jaki ich pies ma super węch. Pierwszy mówi:
– Ja to mam takiego psa, że jak dałem mu do powąchania nabój, to mi zastrzeloną kaczkę z nabojem w środku przyniósł.
– To jeszcze nic – mówi drugi. – Ja mam takiego psa, że jak go wywiozłem 100 kilometrów od domu, to węszył i przyszedł za moim zapachem do domu.
Na to trzeci myśliwy:
– Panowie! Jak dałem swojemu psu do powąchania krocze mojej żony, to zaraz sąsiada za jaja przytargał.
Jasio i tato – myśliwy
Jasio pyta ojca wyruszającego na polowanie:
– Tato, dlaczego ty się boisz zajęcy?
– Wcale się nie boję.
– To czemu zabierasz ze sobą strzelbę i psa?

Telefon i żona myśliwego
W domu dzwoni telefon. Żona myśliwego podchodzi odebrać, a mąż woła z drugiego pokoju:
– Jeśli to do mnie, powiedz że mnie nie ma.
Żona odbiera i mówi:
– Niestety, mąż jest w domu – i odkłada słuchawkę.
– Przecież prosiłem cię żebyś powiedziała że mnie nie ma.
– Ale to był telefon do mnie, a nie do ciebie.
Przerażony myśliwy
Początkujący myśliwy, z przerażaniem woła do stojącego obok kolegi:
– Co to było???! Kto strzelał???! Do czego???!
– Nikt nie strzelał, to tylko gajowy kichnął.
Dowcipy o myśliwych: (c) Śmieszne kawały Karykatury.com
Zobacz też:
> Kawały o rocznicy ślubu
> Dowcipy o Rosjanach


