Dowcipy o aptece to doskonały sposób, by poprawić humor nawet w najbardziej ponury dzień! Sytuacje w aptekach i zakup leków też mogą być zabawne. Poniżej znajdziesz najlepsze, najśmieszniejsze i najzdrowsze żarty z aptek, o lekarstwach oraz klientów szukających „czegoś na wszystko”. Śmiech to najlepsze lekarstwo – bez recepty, bez skutków ubocznych i w nieograniczonych dawkach! Gotowy na porcję aptecznego humoru?
Testy ciążowe
Przystojny mężczyzna wchodzi do apteki i mówi:
– Poproszę dwa testy ciążowe.
W tym momencie otrzymuje sms–a. Wyciąga komórkę, czyta, po chwili dodaje:
– Co za dzień… Jeszcze jeden poproszę.
Blondynka i prezerwatywy
Blondynka pyta aptekarkę:
– Czy są duże prezerwatywy?
– Tak, chce pani kupić?
– Nie, ale czy mogę zaczekać, aż ktoś będzie kupował?
Tabletki na odchudzanie
W aptece:
– Poproszę trzy tabletki na odchudzanie.
– Ale ja wczoraj sprzedałam pani dziesięć opakowań.
– No ale jakoś się nimi nie najadłam.
Facet w aptece
Przychodzi nieśmiały facet do apteki i spokojnie mówi:
– Poproszę Nervosol.
– Co proszę?
– Nerrrrvosol, kur**rwa!!!
Starszy pan w aptece
Do apteki wchodzi senior i pyta:
– Czy jest kwas acetylosalicylowy?
– Chodzi pani o aspirynę?
– Tak, ale ja ciągle zapominam tej nazwy…
Dowcipy o aptece: Biała tabletka
Blondynka w aptece:
– Poproszę jedną białą tabletkę.
– My tu mamy dużo białych tabletek!
– Ale ja proszę tylko o jedną.
Dziewczynka w aptece
Przychodzi mała dziewczynka do apteki i mówi:
– Poplosę plezelwatywę.
– Ale to nie jest dla dzieci! Ty jeszcze masz mleko na ustach!
– Plosę pani, to nie mleko.
Środek na odchudzanie
Przychodzi blondynka do apteki i pyta:
– Czy jest jakiś naprawdę skuteczny środek na odchudzanie?
– Tak. Plastry.
– A gdzie się je przykleja?
– Na usta.
Blondynka w aptece
Przychodzi blondynka do apteki i pyta:
– Czy są testy ciążowe?
– Są.
– A trudne są pytania?
Środki przeciwbólowe
Do apteki wpada Jasio i pyta:
– Czy są jakieś środki przeciwbólowe?
– A co cię boli, chłopcze?
– Jeszcze nic, ale ojciec właśnie ogląda moje świadectwo.
Farmaceuta i podpaski
Blondynka kupiła podpaski. Po wyjściu z apteki zauważyła, kupiła trochę inne podpaski niż te, które zawsze stosuje. Wraca do apteki i pyta młodego farmaceutę:
– Czy może mi pan wymienić podpaski?
– Prawdę mówiąc, nigdy tego osobiście nie robiłem…
Dowcipy o aptece: (c) Kawały Karykatury.com
Zobacz też:
> Kawały o małżeństwie
> Dowcipy o myśliwych


