Kilka dni temu pojawił się dosyć surrealistyczny pomysł z Rosji, aby pod wybudować tunel, który połączy Rosję z USA. Budowa miałaby pochłonąć 8 miliardów dolarów i trwać 8 lat. Karykatury.com postanowiły sprawdzić jaka jest odległość w najbliższych punktach lądu między Alaską a Rosją. Jakie są szanse na to, aby Cieśnina Beringa połączyła oba kraje?
Cieśnina Beringa, oddzielająca Alaskę od azjatyckiego wybrzeża Rosji, to jedno z najwęższych przejść morskich między kontynentami, gdzie granica lądowa Stanów Zjednoczonych i Federacji Rosyjskiej wydaje się niemal na wyciągnięcie ręki. W linii prostej, mierzonej od najbliższych punktów brzegowych – czyli od przylądka Prince of Wales na Alasce do przylądka Deżniewa na Półwyspie Czukockim – odległość wynosi około 85 kilometrów. Ta wartość, podawana konsekwentnie w źródłach geograficznych, podkreśla unikalną bliskość dwóch mocarstw atomowych, choć w praktyce Cieśnina jest znacznie szersza w większości miejsc, osiągając nawet 200 kilometrów na niektórych odcinkach.
Najbliższe punkty i precyzyjne pomiary
Najkrótszy dystans w linii prostej przypada na wspomniane przylądki, gdzie brzegi oddalone są o dokładnie 82,4 km według pomiarów satelitarnych NASA i rosyjskich instytutów kartograficznych. Ta wartość pochodzi z map topograficznych z lat 90. XX wieku, zaktualizowanych w erze GPS, i jest akceptowana przez organizacje jak NOAA (Amerykańska Narodowa Administracja Oceaniczna i Atmosferyczna).
W praktyce, z uwzględnieniem pływów i prądów morskich, realna odległość dla żeglarzy może wydawać się nieco większa, ale w czystej linii prostej wynosi 82-85 km.
Co ciekawe, w latach 80. planowano nawet tunel pod Cieśniną, który miałby pokonać te 85 km, ale projekt utknął z powodów politycznych i klimatycznych. Dla porównania, to mniej niż dystans z Warszawy do Radomia, co czyni Cieśninę Beringa jednym z najbardziej kontrastowych „sąsiedztw” na świecie.
Wyspy Diomedesa i ich rola w „skracaniu” dystansu
W środku Cieśniny leżą bliźniacze Wyspy Diomedesa – Mała Diomeda (amerykańska) i Wielka Diomeda (rosyjska) – oddalone od siebie zaledwie o 3,8 km, co jest absolutnie najmniejszą odległością między terytoriami USA i Rosji. Z brzegów tych wysp granica morska przebiega dokładnie między nimi, a dodatkowo wyspy te leżą po obu stronach międzynarodowej linii zmiany daty, co sprawia, że Wielka Diomeda jest „jutrzejsza” o jeden dzień od Małej.
Odległość od Alaski do Wielkiej Diomedy to około 40 km, a dalej do rosyjskiego lądu głównego kolejne 45 km, co sumuje się do tych samych 85 km w linii prostej. Wyspy te, choć malutkie (Mała ma raptem 7,3 km²), są zamieszkane – na amerykańskiej stronie mieszka około 80 Inuitów, a na rosyjskiej działa stacja meteorologiczna. Ta konfiguracja sprawia, że Cieśnina nie jest jednolitym akwenem, ale mozaiką lądów, które wizualnie „zwężają” przestrzeń.
Historyczny i geopolityczny kontekst odległości
Cieśnina Beringa zyskała sławę dzięki ekspedycjom z XVIII wieku, gdy duński żeglarz Vitus Bering w służbie rosyjskiej dowiódł, że Azja i Ameryka to odrębne kontynenty, mierząc dystans wizualnie z pokładu statku. W czasach zimnej wojny te 85 km stały się symbolem podziału – patrole straży przybrzeżnej obu stron krążyły w bliskim sąsiedztwie, a incydenty dyplomatyczne zdarzały się regularnie.
Dziś, w erze zmian klimatycznych, topniejący lód w Cieśninie otwiera nowe szlaki żeglugowe, skracając trasę z Azji do Ameryki o tysiące kilometrów w porównaniu z Kanałem Panamskim. Jednak odległość 85 km pozostaje niezmienna, podkreślając ironię: dwa supermocarstwa, oddzielone cieśniną węższą niż niektóre jeziora w Polsce, ale dzielone oceanem różnic politycznych. W 2014 roku, podczas szczytu napięć na Ukrainie, rosyjskie i amerykańskie kutry znalazły się na odległość mniejszą niż 1 km, co ilustruje, jak bliskość geograficzna kontrastuje z relacjami międzynarodowymi.
Praktyczne implikacje dla żeglugi i eksploracji
Dla statków pokonanie tych 85 km zajmuje zwykle kilka godzin, zależnie od warunków – prądy morskie w Cieśninie osiągają prędkość do 4 węzłów, co może przyspieszyć lub opóźnić rejs. W zimie lód pokrywa akwen na grubość do 2 metrów, czyniąc żeglugę niemożliwą bez lodołamaczy, jak rosyjski „Taymyr” czy amerykański „Healy”. Zimą dystans ten staje się mostem dla pieszych – w 2006 roku grupa Rosjan pokonała Cieśninę pieszo, idąc po zamarzniętej wodzie przez 3 dni, co udokumentowano w filmie „Iron Will”.
Dla lotnictwa 85 km to błahostka – samoloty z Anchorage do Anadyr pokonują je w 20 minut, choć loty cywilne są rzadkie z powodów wizowych. Ciekawe, że w planach NASA jest most energetyczny pod Cieśniną, wykorzystujący tę bliskość do eksportu gazu z Alaski do Azji, co mogłoby skrócić globalne łańcuchy dostaw.
Fakty i mity wokół Cieśniny Beringa
Jednym z mitów jest twierdzenie, że odległość wynosi tylko 4 km. To odnosi się wyłącznie do szczeliny między wyspami Diomedesa, nie do brzegów kontynentalnych, co czasem myli turystów patrzących na mapy. Inna ciekawostka: w epoce lodowcowej, 20 tysięcy lat temu, Cieśnina była suchym lądem – Beringią – mostem, po którym migrujące plemiona przekroczyły do Ameryki, pokonując wtedy zero kilometrów. Dziś, z globalnym ociepleniem, odległość ta może się „zmieniać” optycznie przez cofające się lody, ale pomiar pozostaje stały.
Dla miłośników przygód, jak polscy żeglarze, Cieśnina to wyzwanie. W 2012 roku kapitan Marek Błuś pokonał ją na jachcie „Polonez”, opisując w dzienniku, jak 85 km wydają się nieskończone podczas sztormu.
Cieśnina Beringa: (c) Karykatury.com / GR
Zobacz też:
>
>


