artykuły sponsorowane
artykuły sponsorowane
w

Artykuł sponsorowany za $500. Dlaczego zrezygnowałem?

Artykuły sponsorowane z linkami – to coś, co pożądają właściciele stron www oraz reklamodawcy. Jedni na tym zarabiają, inni po sprawdzeniu korzyści jakie mogą osiągnąć, decydują się na wydanie uzgodnionej kwoty pieniędzy albo rezygnują i szukają dalej. Dla mniejszych wydawców i blogerów np. 300 zł to już solidna kwota zarobku. Ja zrezygnowałem z $500 czyli ok. 1800-1900 zł. Dlaczego?

Ci, którzy prowadzą strony www od dłuższego czasu, są już przyzwyczajeni do otrzymywania e-mailem propozycji umieszczenia artykułów sponsorowanych, za opłatą. Najczęściej są to handlowcy-pośrednicy, dla których jakąkolwiek kwotę nie napiszesz – będzie za duża i od razu zaczynają się targować. To prawie zawsze handlowcy freelancerzy z nazwijmy to biednych krajów spoza Europy, często Pakistan i Indie. Inny świat, inne realia ekonomiczne, więc dla nich każda transakcja, każdy zarobiony dolar jest czymś, o co warto walczyć. I tych handlowców jest cała masa.

Najwięcej można zarobić pośrednicząc w umieszczaniu artykułów sponsorowanych związanych z hazardem. Tu ceny bywają kilkadziesiąt – kilkaset procent wyższe od general posts – czyli artykułów nie związanych z kasynami online. Czasem też z erotyką (delikatnie nazywając branżę zaczynającą się na P i mającą 5 literek w nazwie) lub innymi biznesami, których reklama jest w Polsce karana, niedozwolona lub podejrzana czyli co najmniej niemile widziana przez prawo.

Nieświadomość polskiego prawa i zarobek niedużej kwoty może spowodować konflikt z prawem, a tego nikt (nie tylko w Polsce) raczej nie lubi. Dlatego niektórzy rezygnują nawet z umieszczania reklam firm bukmacherskich które oficjalnie reklamować można, nawet jeśli są „lepsze” niż te zagraniczne bo w Polsce legalne.

Propozycji wspomnianych reklam dostaję dziennie kilka – najczęściej po angielsku, choć czasem zadano sobie trudu i przetłumaczono treść maila na język polski. Prawie zawsze są to angielskojęzycznie brzmiące imiona i nazwiska – oczywiście fikcyjne, ale nie będę tu roztrząsał z jakiego powodu tak się dzieje.

Niektórzy od razu piszą, że interesuje ich reklama hazardu, a większość tych którym odpiszesz, od razu w drugim mailu pyta o kasyna. Nawet jeśli od razu wyraźnie zaznaczysz (grzecznie, stanowczo i konkretnie), że reklama hazardu jest wykluczona.

O karach za reklamę hazardu w „polskim” Internecie krążą legendy. Ale są też ci, którzy mieli bardzo konkretne problemy z sądami specjalizującymi się w karaniu webmasterów za reklamę hazardu i mają wiedzę z pierwszej ręki. Aby mieć poważny problem, wystarczy umieścić linka do strony zakazanej w rejestrze stosownego ministerstwa (lub takiej, której w rejestrze nie ma, ale w każdej chwili może się na niej znaleźć – to już twoje zmartwienie).

Gdy zapytamy AI o dostęp do informacji w rejestrach sądowych i osoby / firmy skazane za umieszczanie linków do kasyn online – podaje informację, że nie było dotychczas takich spraw, w co trudno uwierzyć. W dobrze poinformowane źródła wiem, że jedna z osób zgodziła się na dobrowolny wymiar finansowej w wysokości kilkudziesięciu tys. zł. I była to „płotka”, a sprawa dotyczyła większej liczby osób i firm. Jeśli wierzyć AI – nikt nie miał ochoty na batalię sądową i grzecznie zgodził się z zaproponowaną kwotą kary – chyba że postępowanie wciąż jest w toku.

Takie kary mają przestraszyć blogerów otrzymujących po kilka maili dziennie z ofertą reklamy hazardu online, których kusiła możliwość dorobienia kilkudziesięciu dolarów na pizzę, a potem na kolejną pizzę. Kary finansowe mają być mrożące, a polskie prawo (choć prawnemu laikowi trudno w to uwierzyć) jest w tym temacie najbardziej restrykcyjne ze wszystkich krajów świata. Nareszcie jesteśmy w czymś najlepsi!

Jeśli masz stronę www i chcesz (jak każdy) coś na niej zarabiać i wydaje ci się że reklama hazardu to zabawa, za która można co najwyżej postać klapsa od mamy – jesteś w błędzie.

artykuły sponsorowane
Artykuły sponsorowane – obecnie najlepszy sposób na zarobki właścicieli stron www

Najwięksi wydawcy portali mają świetnych prawników i nie chwalą się wynikiem zderzenia z polskim prawem. Inni siedzą cicho i jeśli nadal prowadzą swoje blogi i portale w Polsce (na polskich serwerach, z domenami .pl) i nie zamierzają założyć spółki np. na Cyprze, zamieszkać na stałe w dalekim kraju albo zrezygnować z polskiego obywatelstwa. I na 99,9% nie będą reklamować hazardu, póki działa obecne prawo antyhazardowe.

Tym razem kolejny mail mnie zdziwił, bo po informacji że nie reklamuję hazardu, w odpowiedzi dostałem bardzo konkretną propozycję cenową: $500 za publikację artykułu z linkiem do portalu hazardowego – kasyna online. W pierwszej chwili zdziwienie i podejrzenie o żart, jednak po kilkuset podobnych kontaktach wiem, że mieszkający daleko od Polski handlowcy, w sprawach biznesowych raczej nie żartują.

500 dolarów piechotą nie chodzi. Ale czy warto? Żeby polskiemu rządowi zapłacić karę rzędu $100 tysięcy (nie piszę o maksymalnej karze kilku mln zł, podaję kwotę „średnią”), musiałbym opublikować 200 podobnych artykułów w tej samej cenie. Albo tysiąc artykułów, każdy po 100 dolarów. Czy w krótkim czasie tylu będzie chętnych na taką kwotę, aby zarobić choćby na karę która niechybnie zostanie wlepiona przez polski sąd? Szczerze: większa jest szansa na trafienie piątki w Lotto.

Skąd biorą się takie propozycje? Z pewnością nie otrzymują ich właściciele przypadkowych serwisów www i domen. I ja to rozumiem, bo mimo totalnych spadków wizyt organicznych na wielu stronach www, domen które mocno zwyżkują, jest niewiele. A moja na szczęście do takich należy. To oznacza, że ci którzy chcą poprawić swoje wyniki SEO, szukają linków na takich domenach.

Wysoki ranking DA, DR, PA i innych, do tego wysoka liczba odwiedzających (dziesiątki tysięcy; to wszystko można sprawdzić przy pomocy dostępnych, płatnych narzędzi) – na takich domenach każdy chętnie umieści linka. I są specjaliści, którzy takie domeny – okazje, wyszukują. Nie wnikając w szczegóły, z dnia na dzień dostajesz e-mailem propozycje, których wcześniej nie miałeś. Wśród nich jaka, jak opisana wyżej: $500 za umieszczenie artykułu sponsorowanego do kasyna.

No dobra, straciłem 500 dolców. Nie chciałem zarobić, bo wiedziałem z jakim ryzykiem to się wiąże. Ale ofert (także z Polski) od osób i firm zainteresowanych umieszczeniem artykułu z linkiem na mojej domenie było coraz więcej. A gdyby tak sprzedawać za niezłe kwoty artykuły z linkiem do stron nie-hazardowych czyli zgodnych z polskim prawem? Umieściłem ofertę na największej facebookowej grupie dla SEOwców w Polsce, widząc że ostatnio podobne oferty tam się pokazywały coraz częściej. Ofertę poparłem dwoma skrinami które potwierdzały to co wiem, choć dla innych może wydawać się zaskakujące.

Zanim mój post został definitywnie i bez ostrzeżenia skasowany przez administratora (jakieś 2 godziny po publikacji), skontaktowało się ze mną na priv 3 osoby. Dwie już nigdy nie odpowiedziały po otrzymaniu nazwy domeny (to spece od SEO, dla których choćby odpisanie „dziękuję” to strata czasu), trzecia była osobą działającą w… branży hazardowej.

Artykuły sponsorowane: (c) Karykatury.com
Uwaga. Artykuł może, lecz nie musi dotyczyć domeny, na której został opublikowany.

Zobacz też:
>
>

Karykaturzysta

Szczepan Sadurski - rysownik prasowy, karykaturzysta, dziennikarz. Jego rysunki z podpisem SADURSKI zna kilka pokoleń Polaków. Ci, którzy w latach 80-ych kupowali słynny tygodnik Szpilki i ci, którzy w latach 90-ych czytali gazetkę z dowcipami Dobry Humor. Możesz go znać z prasy, programów telewizyjnych, ilustracji książkowych, reklam.
Obecnie słynie głównie z karykatur rysowanych na żywo, na eventach. Jeden z najszybszych karykaturzystów świata - tak pisała o nim prasa w Nowym Jorku, gdzie miał cykl wystaw. Gość festiwali (m.in. Francja, Australia), juror międzynarodowych konkursów karykatury (m.in. Turcja, Szwecja) i autor wystaw indywidualnych (m.in. USA, RPA, Litwa). Jest przewodniczącym Partii Dobrego Humoru (Good Humor Party), międzynarodowej organizacji.
Karykatury.com - to serwis www przybliżający sztukę karykatury, publikujący też dowcipy, ciekawostki oraz ciekawe artykuły na wiele tematów. Co miesiąc odwiedza go kilkanaście tys. osób.

karnawał Wenecja maska wenecka maski weneckie

Maski weneckie – tajemniczy karnawał (nie tylko) w Wenecji

Eswatini ciekawostki Afryka

Eswatini, afrykańskie państwo. Ciekawostki