Karykaturzysta do klientów: XX wiek już minął!

zdjęcie do karykatury malarz karykaturzysta

Całkiem niedługo będzie 20 lat, jak mamy XXI wiek. I niestety odnoszę wrażenie że dla niektórych czas się zatrzymał. Bo jak wyjaśnić fakt, że wciąż są ludzie, którzy chcą spotkać się z karykaturzystą po to, aby wręczyć mu osobiście odbitkę zdjęcia na papierze, aby ten mógł z niego wykonać karykaturę?

Coraz więcej karykaturzystów do tworzenia karykatur używa tabletu podłączonego do komputera. Karykatura powstaje jedynie w formie cyfrowej, a jeśli już ktoś koniecznie chce ją mieć na papierze, wydrukuje ją sobie na drukarce. Są też karykaturzyści tworzący karykatury tradycyjnie, ołówkiem, farbami i piórkiem na papierze (kartonie). Ale to nie znaczy, że nie mają komputera, nie wiedzą co to Internet ani nie mają telefonu komórkowego. Że podczas rysowania z malutkiego zdjęcia cały czas muszą patrzeć na szkło powiększające.

Proszę państwa, zdobycze technologii z przełomu XX i XXI wieku dotyczą także zawodu karykaturzysty. Nie trzeba jak za króla Ćwieczka spotykać się, aby wręczyć karykaturzyści zdjęcie na papierze fotograficznym. Zresztą, kto teraz robi zdjęcia analogowe i wywołuje zdjęcia? Skoro blisko 100% zdjęć powstaje obecnie w formie cyfrowej, po co drukować je na drukarce? Nie łatwiej i nie szybciej wysłać je karykaturzyście e-mailem? Do tego, po co szukać karykaturzysty mieszkającego jak najbliżej swojego miejsca zamieszkania, skoro są firmy kurierskie dostarczające przesyłki (także karykatury) w 24 godziny, z dowolnego miejsca w Polsce?

Ponieważ i tak powyższych słów nie przeczyta każdy, do którego zostały skierowane i wciąż będą osoby chcące spotykać się z karykaturzystą i komplikować sobie życie, zamiast sprawę zamówienia karykatury załatwić w kilka minut, poniżej moje przypuszczenia, skąd to wyobrażenie, że w XXI wieku karykaturzysta wciąż pracuje tak, jak w XX i XIX wieku.

karykaturzysta na weselu karykatury atrakcje na firmowy event atrakcje na wesele

1. Wciąż panuje przekonanie, ze karykaturzysta, to ten który pracuje na ulicy. Nie przy komputerze, lecz w miejscu publicznym, przy sztaludze. A skoro tak – łatwiej mu będzie, tak jak dziesiątki lat temu, podczas rysowania patrzeć na odbitkę zdjęcia twarzy znajdującej się na papierze. Nawet gdyby musiał używać przy tym szkła powiększającego.

2. Być może niektórzy (całkiem logicznie) zawód karykaturzysty uważają za zawód, który wkrótce wyginie niczym dinozaury. Sądzą, że wszyscy karykaturzyści, to ludzie wiekowo bliscy stu lat, więc może i mają komórkę, ale już na pewno nie komputer z Internetem. Więc co co im zdjęcie w formie elektronicznej, skoro od zawsze rysują z papierowego zdjęcia?

3. Niektóre osoby, głównie te starsze, preferują kontakt osobisty. Chcą porozmawiać twarzą z twarz z karykaturzystą, poznać go, zaufać mu. Przecież jak listonosz lub kurier przyniesie marną karykaturę, będzie kłopot. Co innego spotkać się ponownie z karykaturzystą i osobiście odebrać od niego to, co stworzył.

4. Osoby starsze nie używające na co dzień (lub wcale) komputera, dysponują tylko zdjęciami na papierze. Nie mają poczty elektronicznej, nie znają kogoś, kto może zeskanować tego zdjęcia i przesłać e-mailem. A ponieważ teraz prawie nikt nie wywołuje zdjęć na papierze, niestety najprawdopodobniej te zdjęcia do niczego karykaturzyście się nie przydadzą. Bo są nieaktualne, przedstawiają twarz osoby sprzed np. 20 lat. A nawet gdyby – karykaturzysta pracujący przy komputerze i tak po otrzymaniu musi to papierowe zdjęcie sobie zeskanować, aby jak zwykle rysując karykaturę – mieć je przed oczami, na monitorze komputera.

5. Ostatni punkt, to powrót po początku tego tekstu. Wprawdzie jest XXI wiek, jednak niektórym wydaje się, że czas zatrzymał się w przypadku karykaturzystów. Jak niegdyś Leonardo da Vinci czy Rembrandt, tworzą w zaciszu swej pracowni przy sztaludze, żyją wyłącznie w świecie sztuki i nie mają świadomości upływającego czasu, istnienia komputerów czy nawet telewizji.

6. Na tym kończy się moja inwencja. Choć kto wie, być może są osoby do których powyższe punkty nie pasują, więc jutro zatelefonują i znów poproszą o osobiste spotkanie, aby osobiście wręczyć zdjęcie do wykonania karykatury.

Tekst: (c) Karykatury.com