Zaufanie do karykaturzysty

zaufanie fachowiec biznes praca zlecenie

Zaufanie w biznesie

Powstało już ponad ćwierć tysiąca wpisów na naszym blogu. Wydawać by się mogło, że wszystkie możliwe tematy z dziedziny sztuki karykatury oraz zawodu karykaturzysty zostały już poruszone. Okazuje się, że nie, a do napisania tego posta zainspirował nas telefon od (niedoszłej) klientki. Chciała zamówić karykaturę, jednak strach był silniejszy i zrezygnowała. Dlaczego?

Strach i zaufanie

W biznesie i relacjach międzyludzkich, ważne jest zaufanie. Optymiści z góry zakładają, że wszystko będzie jak należy i zakończy się happy endem. Pesymiści – że mimo najlepszych chęci, wszystko się zawali i nie dojdzie do skutku, skończy się katastrofą.

Pesymista boi się, że zostanie oszukany i nie dostanie zamówionego towaru. Ostrożność zawsze jest wskazana, jednak niektórych strach przez oszukaniem paraliżuje. Lepiej nie zamówić karykatury, bo wtedy na 100% nie straci się pieniędzy. Tak uważają ci, którzy prawdopodobnie nigdy nie zdecydują się na zamówienie karykatury ani innej usługi przez Internet. I pewnie nigdy też nie zamówią żadnego towaru w sklepie internetowym.

Karykaturzysta czyli oszust?

Pora na konkrety. Klientka boi się zapłacić. Bo nie zobaczyła gotowej pracy. Karykaturzysta nie ma ochoty wykonać zlecenia bez zapłaty, bo w podobnych sytuacjach był oszukiwany. Napracował się i nie dostał za swą pracę pieniędzy. Sytuacja patowa. Brak zaufania. Jednak na stronie www są zasady zamawiania karykatury, sposoby płatności, wysyłki, itd. Wiadomo kim jest, nie ukrywa się, klientka właśnie rozmawia z nim przez telefon.

To klientce nie wystarczy. Chce zostać potraktowana lepiej niż wszyscy inni klienci. Bo boi się, że zostanie oszukana. Szukała karykaturzysty, ale wydaje się jej (nawet głośno sugeruje w rozmowie), że znalazła oszusta. A przynajmniej potencjalnego.

W tej sytuacji namawianie klientki do skorzystania z usługi byłoby potraktowane przez nią jako bardzo podejrzane. Obie strony kończą rozmowę, do zamówienia nie dochodzi.

Jak sprawdzić wykonawcę?

Świat jest taki, że nigdy nie ma 100% pewności, że wszystko pójdzie jak byśmy chcieli. Samoloty też spadają, ale to bardzo mały promil wszystkich lotów. Gdyby każdy bardzo obawiał się, że zginie w katastrofie lotniczej, nikt nie korzystałby z transportu lotniczego. Na szczęście optymistów na świecie jest znacznie więcej niż pesymistów.

Trzeba być ostrożnym, ale nie można być skrajnie strachliwym pesymistą. Niby dlaczego ktoś uważa, że będzie pierwszym oszukanym przez artystę, który działa od wielu lat, nie ukrywa się, ma świetne recenzje i zależy mu na dobrej reputacji, co setki / tysiące razy udowodnił? W jaki inny sposób ma zapewnić, że i tym razem nie oszuka, ale wykona zlecenie tak samo, jak zwykle? Zresztą, dlaczego miałby zapewniać, że nie jest oszustem?

Może warto, aby pesymistka postawiła się w roli karykaturzysty i próbowała zrozumieć sytuację także od drugiej strony. Ale strach ją paraliżuje. Może jednak poświęcić np. kwadrans i znaleźć informacje o karykaturzyście? Co innego firma-krzak, nikomu nie znany wykonawca (to dotyczy wszelkich usług). Co innego osoba, o której można znaleźć setki pozytywnych informacji w sieci. Ale tego trzeba chcieć, a nie bać się i sugerować, że fachowiec jest potencjalnym oszustem.

Tyle skromnych porad. Bądźmy jednak realistami. Pesymiści byli, są i będą. Tego nie zmieni nawet najlepiej wykonana karykatura.

Zaufanie: (c) Karykatury.com