Tani karykaturzysta czyli lepszy?

karykaturzysta Olsztyn karykatury na żywo

Niedawno pewien karykaturzysta napisał na Facebooku:  

„Otrzymałem propozycję narysowania karykatur kilkunastu osób z Olsztyna. Podałem wysokość honorarium, mówiąc jednocześnie, że jest to kwota zaniżona, bo w moim biednym mieście zaniżam. – O, to pan się bardzo wysoko ceni, przecież my zapłacimy z własnych kieszeni”.

Jedno zdanie, a jak wiele mówi o stosunku przeciętnej osoby (nie tylko niektórych mieszkańców Olsztyna) do zawodu i statusu karykaturzystów.

Co przeciętny Polak sądzi o karykaturzystach (?)

1. Nie wystarczy, że karykaturzysta obniży cenę czyli przyzna rabat. On w zasadzie powinien zrobić karykaturę za darmo lub prawie a darmo. Powinien się cieszyć, gdy ktoś wyrazi zainteresowanie jego osobą i jego twórczością. Bo przecież lubi rysować i chętnie coś narysuje. Podobnie piłkarze lubią kopać piłkę i strzelać bramki. O dziwo, niektórzy świetnie zarabiają. Żeby zmienić barwy klubu, trzeba nawet ponad 100 milinów euro. Po co te pieniądze, skoro piłkarze lubią grać?

2. Skoro (jak wielu uważa) każdy karykaturzysta nie powinien zarabiać na swoich produkcjach NIC (lub prawie nic), nie ma profesjonalistów, tylko amatorzy. Lubią to co robią, nie muszą zarabiać pieniędzy aby utrzymać rodzinę. Są szczęśliwi, a chleb i inne dobra doczesne przychodzą do karykaturzystów (i innych artystów) same. Tymczasem inni muszą na nie pracować w pocie czoła. W przeciwieństwie do karykaturzystów są nieszczęśliwi, bo muszą na wszystko (także na wykonanie karykatury) zarobić. A karykaturzysta przecież lubi rysować i nie potrzebuje do życia pieniędzy, więc powinien robić karykatury za darmo i żywić się swoją twórczością.

3. Jak widać z cytatu, inną miarą niektórzy oceniają karykaturę zamówioną (i zapłaconą) dla kogoś na prezent, a inną karykaturę, którą ktoś zamawia dla samego siebie. Ta druga winna być tańsza. Niby dlaczego?

4. Określenia „tania” i „druga” są równie względne, jak: daleko i blisko, mądry i głupi, biedny i bogaty. Każdy wszystko mierzy własną miarą.  Dla bogacza niemal wszystko będzie tanie, dla posiadacza samochodu 50 kilometrów, to blisko. Prawdopodobnie wciąż panuje przekonanie (piszemy o tym w niejednym miejscu bloga Karykatury.com), że cena każdej karykatury winna być podobna to tego, co tworzą karykaturzyści uliczni. Góra 50 złotych, bo tyle kiedyś ktoś zapłacił na Krupówkach w Zakopanem za karykaturę. A przecież NIE każdy samochód kosztuje podobnie, chociaż każdy ma 4 koła i kierownicę. Na przykład Skodę (tę tańszą) nie sposób porównać do ferrari w najbardziej wypasionej wersji. Jak nie stać cię na drogi samochód, kupujesz tańszy i też dojedziesz drogą tam, gdzie chcesz. Pora skończyć z naiwnym przekonaniem, że każda karykatura, niezależnie od nazwiska autora, formatu, techniki wykonania i włożonej w nią pracy, winna kosztować tyle samo czyli bardzo mało.

5. Prawdopodobnie powyższe punkty przeciętna osoba jest w stanie zrozumieć, a może nawet rozumie. Po prostu każdy chciałby za wszystko zapłacić jak najmniej, a zarabiać jak najwięcej (najlepiej więcej od wszystkich innych). Skoro oszczędzamy po kilka groszy kupując tańsze jajka, chcemy też zaoszczędzić, zapłacić jak najmniej za zamówioną karykaturę. Nic innego nas nie interesuje. Nie jakość i nazwisko autora są ważne, ale niska cena. Gdyby wszyscy tak sądzili, nie byłoby w Polsce żadnego profesjonalnego karykaturzysty, a poziom artystyczny dzieł amatorów, którzy od czasu do czasu coś zrobią, byłby dramatycznie niski. Dla osób, które myślą inaczej, na szczęście jest serwis Karykatury.com.

Tekst: (c) Karykatury.com

P.S.
A swoją drogą, niestety istnieje Polska A i Polska B. Białystok, Lublin, Rzeszów i mniejsze ośrodki na wschodzie Polski, znacznie rzadziej zamawiają karykatury oraz zapraszają profesjonalnych karykaturzystów eventowych na imprezy. Ci, z którymi rozmawiamy lub mailujemy, tłumaczą się, że chcą jak najtaniej. Czasem wręcz są zszokowani naszymi standardowymi stawkami, które nie dziwią mieszkańców innych regionów Polski.

Chcieliby zatrudnić i zamówić, ale podobno brakuje finansów. Na evencie organizowanym we wschodniej Polsce podobno wszystko ma być najtaniej, więc i karykaturzysta ma być najtańszy. A skoro najtańszy, a jakiś karykaturzysta na evencie być musi, niestety zatrudniani są ci o najskromniejszym talencie. Na wschód Polski też czasem jeździmy i rysujemy karykatury na eventach, ale tylko tam, gdzie budżet imprezy wystarcza na zatrudnienie profesjonalisty. Rysujemy dla tych, którzy mają świadomość, że coś dobrego ma swoją wartość, gdzie profesjonalny karykaturzysta jest naprawdę doceniany. Gdzie organizatorom naprawdę zależy na zapewnieniu atrakcji odpowiedniej klasy i świetnej zabawie uczestników.

Na zdjęciu: pamiątka po jednej z naszych wizyt w Olsztynie. Wbrew temu, co można wywnioskować z powyższego tekstu, też czasem jesteśmy zapraszani i rysujemy karykatury na żywo na eventach