Stylizowany event i karykaturzysta. Czego unikać

scenariusz eventu eventy firma eventowa

Różne są zapytania i pomysły na wykorzystanie karykaturzystów eventowych. Zdarza się, że muszą wejść w zaplanowany scenariusz eventu i stylistykę, co nie zawsze jest dobrym pomysłem

Event w stylu francuskim

Hasła: event kubański, event w stylu francuskim, itp zdarzają się co jakiś czas i w zasadzie do takich pomysłów już się przyzwyczailiśmy. Jeśli event w stylu francuskim i karykaturzysta – to „karykaturzysta z Montmartre w Paryżu” i wszystko, co przeciętnej osobie przychodzi na myśl słysząc to określenie. Zwykle są życzenia, aby karykaturzysta we własnym zakresie ubrał się tak, aby przypominał karykaturzystę z Montmartre. I choć nie ma czegoś takiego, jak „przeciętny wygląd karykaturzysty z Montmartre”, czegoś jak wzorzec 1 metra w Sevres pod Paryżem, najczęściej chodzi o luzacki artystyczny ubiór, koszulkę w paski, apaszkę, ewentualnie surdut czy inne wierzchnie okrycie okrycie oraz (niestety!) beret.

Ten ostatni, to akurat najgorszy pomysł. Ogrzana wielka sala z tłumem ludzi. Już po 10 minutach eventu z włosów pod beretem spływał mi pot, głowa była rozgrzana, na niczym nie mogłem się skupić. Tymczasem przede mną kilka godzin rysowania i wypadałoby, aby rysowane karykatury były jak najlepszej jakości, a nie jak najgorszej. Choć klient wymagał beretu, po prostu rzuciłem go gdzieś w kąt, dzięki czemu była szansa na rysowanie karykatur we względnym skupieniu. Jak słusznie podejrzewałem, niedługo potem klient przyznał mi rację. Na szczęście karykatury oraz zadowolenie uczestników eventu okazały się ważniejsze od wyglądu czyli nieszczęsnego beretu.

Spacerujący karykaturzysta

Raz klientowi bardzo zależało, żeby karykaturzysta co jakiś czas przechadzał się, robił „dobre wrażenie”. Podobno tak robią znudzeni karykaturzyści na Montmartre. Ale oni muszą to robić z konieczności, gdy jest zimno i nie ma klientów! Klient nie był w stanie zrozumieć, że 1 karykaturzysta i 1000 ludzi na evencie (gdzie każdy ma karykaturę za darmo, w przeciwieństwie płatnej karykatury na Montmartre) oznacza, że pod pierwszej do ostatniej minuty eventu karykaturzysta będzie pracował w pocie czoła, niezależnie od szeregu innych atrakcji eventu, do tego i tak nie narysuje wszystkich chętnych. A tu co? Karykaturzysta ma przeprosić wszystkich czekających w długiej kolejce na karykaturę i powiedzieć, ze teraz musi trochę sobie pospacerować wokół, bo tak chciał organizator eventu? Ludzie najpierw zlinczowaliby karykaturzystę, a potem organizatora eventu (gdyby wiedzieli który to). Jak było do przewidzenia (ale nie dla organizatora) oczywiście było jak zwykle: tłum ludzi i rysowanie non stop. Czemu miało służyć to „spacerowanie”? Chyba nawet organizator tego nie wiedział, po prostu miał taki pomysł na „uatrakcyjnienie” stanowiska karykaturzysty.

Event góralski

Czasami firmy eventowe same zapewniają ubiór, dzięki któremu karykaturzysta uczestnikom eventu będzie się bardziej kojarzył ze scenariuszem imprezy. Przed eventem w stylu góralskim (w okolicach Warszawy!) dostałem kożuszek i kapelusik góralski. Czasem dostawałem marynarkę konkretnego koloru i fasonu (uwaga, jeśli jest ciasna i nawet nie zapięta na żaden guzik – są trudności z oddychaniem, do tego krępuje ruchy ręki trzymającej ołówek, co zawsze ma wpływ na jakość i szybkość rysowania. Czyli także wpływ na tak ważne podobieństwo karykatury do rysowanego modela.

Na początku nie wiemy czy firmie eventowej bardziej zależy na jakości karykatur czy na wyglądzie karykaturzysty (bo tego pogodzić czasem nie da rady). A jeśli zapytamy – często oni sami tego nie wiedzą. A ponieważ my jesteśmy od karykatur i chcemy aby były jak najlepsze – dla nas to jest priorytetem.

atrakcje na eventy firmowe karykatura karykatury karykaturzysta

Specjalnie przebrany karykaturzysta na otwarciu centrum handlowego

Event cyrkowy w centrum handlowym

Jeszcze gorszym pomysłem było przebranie karykaturzysty w strój clowna, pajaca – bo taki był scenariusz eventu. Wokół wszyscy przebrani jak w cyrku: klauni robiący z długich baloników pieski, szczudlarze, żonglerzy, więc karykaturzysta też z musiał przywdziać odpowiedni strój przygotowany przez organizatora eventu. Dostałem żółty, długi płaszcz spięty „paskiem”, czerwony szal, fikuśne nakrycie głowy. Wokół napierający ze wszystkich stron tłum przekrzykujących się, spoconych ludzi w zimowych okryciach, trzymających za ręce znudzone, niektóre niemal płaczące dzieci. Istny cyrk.

Dodatkowy element na obrazku

Czasem są życzenia, aby dodatkowo na karykaturach pojawiały się elementy kojarzące się z tematyką eventu. Jeśli event kubański – nie wiedzieć czemu osobie nie palącej należało narysować cygaro w ręce dorysować z tyłu palmę. Jeśli event dla firmy z branży motoryzacyjnej – należało każdego zrobić w samochodzie konkretnej marki („Może być cokolwiek, jakiś samochodzik, byle było logo tej marki na samochodzie”). Takie pomysły też realizowaliśmy, jednak z pewną niechęcią. Bo te „dodatkowe elementy” można dodać na obrazku na różne sposoby, nie akurat w momencie gdy wokół karykaturzysty stoi kolejka ludzi, którzy jak najszybciej chcą odejść ze swoją gotową karykaturą i chcą skorzystać nie tylko z tej jednej atrakcji eventu. Niestety, nie każda firma eventowa chce i umie słuchać podpowiedzi doświadczonych karykaturzystów z Karykatury.com, którzy w ostatnich latach uczestniczyli w grubo więcej niż pół tysiąca eventów. Klientowi (temu co płaci agencji eventowej) często nie da się wyjaśnić, ze jakiś pomysł nie jest dobrym rozwiązaniem.

O ile event związany z Walentynkami (na planszy zakochana para plus symboliczne serce) to akurat nie problem, to wszystkie komplikacje, dodatkowo rysowane na planszy elementy, w dodatku duże, to już nienajlepszy pomysł. Nie dlatego, bo tak twierdzi doświadczony karykaturzysta eventowy, gdyż on i tak dostaje honorarium liczone od czasu pracy, a nie od ilości wykonanych karykatur. Chodzi o zadowolenie uczestników eventu, które powinno być dla organizatora priorytetem, niestety nie jest. Najważniejsze jest trzymanie się scenariusza  eventu, założonego planu, bo tego wymaga od agencji eventowej klient czyli ten, który za wszystko płaci.

karykatury karykaturzysta atrakcje na imprezy dla firm atrakcje na eventy

Na eleganckich eventach biznesowych też rysują karykaturzyści z Karykatury.com

Czy zadowolenie uczestników jest priorytetem?

Karykaturzysta zamiast skupić się na rysowaniu twarzy, tworzeniu jak największej liczby karykatur, zamiast starać się aby kolejka oczekujących szybko się zmniejszała i każdy był zadowolony – musi mozolnie dorysowywać coś, co osobie rysowanej tak naprawdę nie jest potrzebne. Niestety ten „dodatkowy element” wydłuża czas pozowania oraz czas oczekiwania na swoją karykaturę wszystkich osób stojących w kolejce nawet dwukrotnie. Uczestnicy eventu zamiast szybko wrócić do kolejnych atrakcji, muszą niecierpliwość się, „tracić” czas, bo karykaturzysta musi coś dorysowywać do gotowej już karykaturze twarzy. Uczestnicy eventu są znudzeni, niektórzy rezygnują z karykatury widząc ile trwa wykonanie jednej (plus „dodatki”). Narysowanych uczestników eventu jest 2-3 razy mniej, niż można by narysować – żeby zadowolić organizatora eventu i firmę eventową, w przeciwieństwie do uczestników eventu. „Stylistyka”, scenariusz – to one mają być najważniejsze.

Jeśli jakaś firma eventowa chciałaby jednak posłuchać naszych podpowiedzi, jeśli rozumie że zadowolenie uczestników eventu winno być priorytetem – chętnie podpowiemy jak pewne pomysły zrealizować nie gorzej niż wstępnie założono, powstało jak najwięcej niezłej jakości karykatur i aby przy okazji uczestnicy eventu byli naprawdę zadowoleni.

Tekst: (c) Karykatury.com