Dowcipy o malarzach i portrecistach

Portrety portrecista humor dowcipy

Karykaturzysta i portrecista mają ze sobą wiele wspólnego. Obaj artyści utrwalają artystyczne wizerunki twarzy różnych osób (karykaturzysta trochę bardziej odbiega od rzeczywistości). Podobnie karykatury i portrety. Portret jest bliższy tego co widzimy, karykatura – wiadomo, to trochę wykrzywiona, wykoślawiona rzeczywistość.

Przeciętnym ludziom podobają się realistyczne (i hiperrealistyczne) portrety czyli niemal idealnie przedstawienie wyglądu ludzkiej twarzy. Uważają, że to niezwykły kunszt, wielka sztuka umieć narysować lub namalować rzeczywistość, prawie w skali 1:1. Wiele w tym prawdy, choć skoro istnieją aparaty fotograficzne które w mgnieniu oka, za jednym naciśnięciem spustu migawki idealnie uwieczniają ludzkie twarze – po co artyści robią to samo, w dodatku wkładając w to mnóstwo pracy, wysiłku i czasu?

Karykatura, to oddzielna gałąź sztuk plastycznych. Podobnie jak u portrecistów tu też są artyści lepsi i gorsi, mający talent wybitny lub przeciętny. Profesjonaliści i amatorzy.

Karykatury.com postanowiły umieścić na swym blogu najlepsze dowcipy, których bohaterami są portreciści i ich twórczość czyli portrety. Miłej i wesołej lektury!

•  •  •
W sklepie z antykami wisi portret staroświeckiej damy w secesyjnych ramach. Klient pyta właściciela:
– Kto to jest?
– Przodkowie.
– Czyi przodkowie?
– Klienta, któremu się spodobają.

•  •  •
Fąfara pyta malarza:
– Jak się udał portret mojej żony? Czy jest podobna?
– Portret jest piękny. A pana żona jest na nim tak podobna, że aż mi pana żal!

•  •  •
Do artysty malarza zgłasza się kobieta i mówi:
– Chciałabym, aby namalował pan portret mojego zmarłego męża.
– Zgoda. Czy ma pani jakieś zdjęcie małżonka?
– Niestety nie.
– Więc jak mam zrobić ten portret?
– Ja go panu opiszę! Był wysokim brunetem, miał piwne oczy, nosił wąsy i cały czas się uśmiechał.
W wyznaczonym terminie malarz prezentuje kobiecie zamówiony portret. Kobieta zdziwiona:
– O mój Boże! Jak on się po śmierci zmienił!

•  •  •
Pewna dama po sportretowaniu jej przez słynnego malarza, ośmieliła się zauważyć:
– Mistrzu, bardzo przepraszam, ale ja tak nie wyglądam!
– Ale tak powinna pani wyglądać!

•  •  •
Do znanego artysty malarza przychodzi młoda dama, będąca wielbicielką jego twórczości, z prośbą o namalowanie portretu. Podczas pozowania kobieta mówi:
– Dla pana mistrzu, włożyłam swą najładniejszą suknię!
– Jeśli chodzi o mnie, to mogłaby pani nic na siebie nie wkładać…

•  •  •
Pewna zamożna dama zwraca się do malarza z pretensją:
– Co pan namalował? Przecież na tym portrecie wyglądam jak szympans!
– Trzeba było o tym pomyśleć, zanim zamówiła pani u mnie swój portret!

•  •  •
Pani Fąfarowa zamówiła swój portret u początkującego malarza. W czasie pierwszego pozowania mówi do niego:
– Bardzo proszę mistrzu, tylko niech na obrazie nie będę brzydka!
– Bez obaw, droga pani. Jeszcze nigdy nie udało mi się uchwycić podobieństwa.

•  •  •
Dwie sąsiadki Fąfarowej rozmawiają przed blokiem:
– Fąfarowa przez kilka miesięcy pozowała malarzowi i teraz się okazało, że osoba z portretu wcale nie jest do niej podobna, natomiast jej nowo narodzone dziecko jest bardzo podobne do malarza!

Malarz i Szkot

Szkot pyta malarza:
– Ile kosztuje namalowany przez pana portret olejny?
– 25 funtów.
– A gdybym przyniósł własny olej?

•  •  •
Malarz abstrakcjonista zwierza się żonie:
– Amerykanka, która zamówiła u mnie swój portret chce, żebym zmienił jej kolor oczu.
– W takim razie zmień. Masz jakiś problem?
– Zapomniałem, w którym miejscu obrazu je namalowałem!

•  •  •
Fąfara opowiada znajomemu:
– Pewien znany malarz namalował Kowalskiej jej portret.
– I co, podobna jest do siebie?
– Chyba tak, bo jak dotąd nikomu go nie pokazała.

•  •  •
Pani Fąfarowa odbiera swój portret od malarza i mówi:
– Mistrzu! Poprzedni portret bardziej mi się podobał.
– Pani wybaczy, ale ja wtedy byłem dwadzieścia lat młodszy.

•  •  •
Hrabia oprowadza gości po zamku.
– To jest portret mojego pra-pra-pra-dziadka, który uczestniczył niegdyś w wyprawach krzyżowych.
– Jak to? Przecież na tym obrazie jest w stroju napoleońskim!
– No… Bo został sportretowany w czasie balu maskowego!

Leonardo da Vinci

Wycieczka zwiedza muzeum. Przystają przy „Damie z łasiczką”. Przewodnik mówi:
– A to jest portret Leonarda da Vinci.
– To on był kobietą???

•  •  •
Fąfarowa skarży się malarzowi:
– Przecież ja na tym portrecie wyglądam o dziesięć lat starzej!
– Nie szkodzi, za to za dziesięć lat będzie pani do siebie podobna!

•  •  •
Gwiazda filmowa mówi do malarza:
– Pochlebca z pana! Na portrecie wyglądam o dziesięć lat młodziej niż w rzeczywistości.
Na to malarz:
– Proszę się nie martwić. Kilkoma pociągnięciami pędzla mogę portret upodobnić do oryginału.
– Och, nie! Nie pozwolę, aby pan psuł swoje dzieło!

•  •  •
Pani Fąfarowa zwraca się do młodego malarza:
– Nie mogę przyjąć tego portretu. Wyglądam na nim jak moja babka!
– To może pani babcia zakupi go dla siebie?

•  •  •
Artysta malarz portretuje znanego lekarza.
– Z braku czasu mogę pozować panu tylko dwa razy – mówi lekarz. – Zresztą mnie po postawienia diagnozy wystarczy jedna wizyta pacjenta.
– Ale – replikuje malarz – jeśli pan się pomyli, to ziemia skryje pana partactwo, podczas gdy moje będzie wisiało na ścianie i latami świadczyło przeciwko mnie!

Malarz i bliźniak

Malarz woła swojego brata-bliźniaka i mówi:
– Stawaj przed moją sztalugą. Będziesz pozować.
– Do czego?
– Chcę namalować swój autoportret.

•  •  •
Do pracowni malarza przychodzi modelka, która ma pozować artyście do portretu. Siada na fotelu, wyjmuje kosmetyczkę i zaczyna się malować. Po kwadransie zniecierpliwiony malarz pyta:
– Proszę pani, może wyjaśnijmy jedną kwestię: kto tu ma malować?

•  •  •
Szkot idzie do znanego malarza-portrecisty i pyta:
– Ile będzie kosztować mój portret?
– Trzydzieści funtów.
– A portret mojego sześcioletniego syna?
– Też trzydzieści funtów.
– Wobec tego niech pan zrobi jeden portret. Ja będę trzymał syna na kolanach.

•  •  •
Malarz zwraca się do portretowanego Fąfary:
– Poproszę o przyjemny wyraz twarzy.
– Panie, z moimi problemami życiowymi i zawodowymi? To niemożliwe!

•  •  •
Malarz pokazuje klientowi namalowany portret.
– Jak się panu podoba?
– Mogło być gorzej…
– Co? Zrobił mi pan przykrość! Niech pan wycofa swoje stwierdzenie.
– W porządku: gorzej już być nie mogło!

•  •  •
Pijany artysta malarz staje przed lustrem i sądząc, że to obraz, mówi:
– Nie wiem czyje to płótno, ale na pewno jest to portret kogoś sławnego.

Dowcipy: miesięcznik Dobry Humor, za zgodą Wydawnictwa Humoru i Satyry Superpress
Na ilustracji: rysunek Szczepana Sadurskiego