Karykaturzysta uliczny i karykaturzysta eventowy – różnice

karykaturzysta karykatury karykatura

W ostatnich latach uczestniczyłem w ogromnej ilości różnego rodzaju zamkniętych imprez, rysując karykatury na żywo. Dla zdecydowanej większości osób był to pierwszy w życiu kontakt z karykaturzystą, pierwsze pozowanie i pierwsza karykatura. A ponieważ trwa to nieco dłużej niż chwila, w głowie osoby która właśnie siadła przed karykaturzystą kłębią się różne myśli. Nadarza się okazja, aby dowiedzieć się czegoś ciekawego od przedstawiciela zawodu, o którym nic się nie wie. Wtedy padają różnego rodzaju pytania – mądre i mądrzejsze (raz jedna atrakcyjna pani spytała: – Czy ma pan gumkę?, wywołując głośny śmiech wszystkich stojących obok).

Wśród pytań, które pojawiają się co jakiś czas, jest takie: – Gdzie pan rysuje?

Od razu wiem, z czym związane jest to pytanie. Ze stereotypem panującym od lat, że karykaturzysta zarabia na ulicy. Na deptaku, molo i innym miejscu, gdzie przechadza się dużo ludzi, zwykle podczas słonecznej pogody, w wakacje. Gdy odpowiadam, że rysuję w Warszawie, rysowany właśnie rozmówca brnie dalej: – Na Starówce, czy w jakimś innym miejscu? A może rysował pan kiedyś na Krupówkach w Zakopanem? Bo ja kiedyś…

U wielu rodaków pokutuje stereotyp,

że jeśli karykaturzysta – to zarobkowanie na ulicy. Nic bardziej mylnego. Oczywiście, są karykaturzyści i portreciści zarobkujący w wakacje na ulicach niektórych miast (np. Zakopane, Sopot, Kraków). Zdarza się, że niektórzy z nich są świetnymi rzemieślnikami oraz artystami, jednak sposób pracy karykaturzysty eventowego, to zupełnie inna bajka.

Karykaturzysta uliczny siedzi ze swoim kramikiem (jej główną i obowiązkową częścią są przykłady jego karykatur pełniące funkcję reklamową, zwykle jest też nieduża sztaluga przy której rysuje). Po uzgodnieniu honorarium rysuje siadającą przed nim osobę, aby po kilkunastu minutach pokazać gotowe dzieło i zainkasować za nie zapłatę.

Karykaturzysta eventowy

nie pobiera zapłaty od nikogo z narysowanych, gdyż jego praca jest (będzie) opłacona przez firmę (osobę), która zaprosiła go na imprezę. Jest i wiele innych różnic, ale nie napiszę tu o nich, gdyż mam nadzieję iż wkrótce będziemy mieli okazję aby o tym porozmawiać i pokazać jak działamy, na Twojej imprezie.

Jedno jest pewne: dotychczasowe kilkunastoletnie już działania artystów serwisu Karykatury.com, burzą wspomniany wyżej stereotyp związany z pracą karykaturzystów, kojarzonych z tzw. sztuką ulicy.

Tekst: (c) Szczepan Sadurski / Karykatury.com