Karykaturzysta na targi – twój partner czy podwładny?

targi atrakcje karykaturzysta karykatury na żywo rysowanie karykatur

O tym, jak znaleźć najbardziej odpowiedniego kandydata, który jako karykaturzysta eventowy uatrakcyjni stoisko firmy na targach branżowych, konferencjach i innych imprezach firmowych, pisaliśmy na naszym blogu wielokrotnie. Dziś o sprawie z tym związanej.

Skoro karykaturzysta np. na targach ma być dobrym (jak najlepszym) przedstawicielem twojej firmy wobec przedstawicieli innych firm, spróbuj już na etapie pierwszego e-maila i pierwszego rozmowy telefonicznej nie traktować go „z góry”. Ma być przecież twoim sprzymierzeńcem i partnerem.

Zapracowany manager i karykaturzysta

Nie masz czasu, żeby poświęcić nawet dwóch minut swego drogocennego czasu na przejrzenie choćby części z wielu przykładów na stronie www karykaturzysty, z którym właśnie rozmawiasz? Sugerujesz, żeby poświęcił specjalnie dla ciebie godzinę czasu na to, aby z setek przykładów swoich karykatur wybrał ileś tam i wysłał tobie e-mailem? To pokazuje, że nie traktujesz karykaturzysty jako partnera, bo nie szanujesz jego czasu.

Czy to ty wybierasz karykaturzystę?

Takie traktowanie profesjonalnego karykaturzysty eventowego może być celowym zabiegiem i pokazaniem mu już na samym początku, gdzie jest jego „miejsce”. Że jest kimś gorszym, a nie potencjalnym partnerem. A może po prostu jesteś bardzo zapracowany, do tego nie masz doświadczenia w załatwianiu takich spraw. No i wydaje ci się „Nie ten, to będzie cała masa innych chętnych czekających z utęsknieniem na twój telefon.

targi Poznań rysunki karykatury

Szef Karykatury.com rysuje na targach, ale i o targach, do prasy branżowej

Tak właśnie zniechęciła mnie do współpracy przedstawicielka pewnej firmy, szukająca karykaturzysty na 3-dniowe targi w Warszawie. Nie miała minutki na przejrzenie przykładów karykatur na www, więc chciała żebym poświęcił godzinę na wyszukanie takich przykładów. Nawet nie ukrywała, że nie wie z kim rozmawia i było to dla niej wszystko jedno.

Można powiedzieć, nie zarobię ileś tam pieniędzy. Ale przynajmniej przez 3 dni nie będę się czuć jak popychadło na stoisku firmy, która nie chciała traktować mnie jak partnera.

Podsumowanie? To nie jest tak, że każda firma decyduje o tym, z jakim karykaturzystą chce współpracować. Karykaturzysta też ma tu coś do powiedzenia. Choć pewnie takich karykaturzystów jest niewielu, bo każda złotówka się liczy…

Tekst: (c) Karykatury.com