Inwazja kosmitów i karykaturzyści

karykatury na żywo karykaturzysta

Karykatury.com zrealizowały 500, może 600 imprez. Na tylu imprezach rysowali nasi karykaturzyści eventowi. Doświadczenie, solidność, profesjonalne podejście do każdego zlecenia i wykonanie uzgodnionej usługi w uzgodnionym miejscu i czasie. I choć z tego wszystkiego słyniemy – zawsze jesteśmy rozsądni, więc w umowie którą przedstawiamy klientowi jest punkt, na wszelki wypadek wybiegający ponad wszystko, co zapisano w umowie.

Zdarzenia losowe

Chodzi o sytuacje hipotetyczne, które teoretycznie mogłyby się wydarzyć. Które w jednej chwili mogą pokrzyżować wszystko, co zapisano w umowie. Wojna, trzęsienie ziemi, najazd kosmitów, stan wyjątkowy, katastrofa, poważna choroba, śmierć, itp. Wszystko, co można sobie wyobrazić i wymyślić oraz to, czego wyobrazić sobie nie można, bo życie potrafi każdego zaskoczyć. Choć wszystko zaplanowane jest w 100 procentach i każdemu wydaje się, że powinno być jak zwykle czyli bez jakichkolwiek przeszkód.

Sytuacje wyjątkowe, których nie można było przewidzieć. Zdarzenie losowe. Kompletnie nieprzewidziane w chwili podpisywania umowy. O dziwo, niektórzy nasi klienci wymagają od nas, abyśmy przewidzieli również takie sytuacje. Choć karykaturzysta to nie jasnowidz – klient wymaga od niego mocy nadprzyrodzonych, widzenia przyszłości.

Jeśli jest wola obu stron (najczęściej jest), wówczas można uzgodnić taki zapis umowy, który zadowoli obie strony.

Przewidywanie przyszłości

Klient – firma organizująca event jest mniej przewidująca niż Karykatury.com. Stanowczo twierdzi, że na 200 procent nic nie zakłóci przygotowywanej imprezy. Że mimo wojny i kataklizmów – event z całą pewnością się odbędzie i NIC nie jest w stanie tego powstrzymać. A jeśli organizator eventu o tym wie i jest przekonany – także karykaturzyści powinni wiedzieć, że nic nieprzewidzianego się nie wydarzy. I powinni podpisać umowę, w której gwarantują, że mimo najazdu kosmitów i paraliżu naszej planety, karykaturzyści na event i tak przybędą. A jeśli nie – będą musieli zapłacić karę. Czasem nawet… kilkaset procent wyższą od tej, którą mają zarobić. Bo firma lubi pokazać w umowie kto tu rządzi, a kto ma się słuchać.

W umowie zobowiązujemy się, że w przypadku sytuacji losowej, zapewnimy innego karykaturzystę. Nawet jeśli sytuacja losowa wydarzy się na 24 godziny przed imprezą. To nie wystarcza. Organizator eventu wymaga, abyśmy zapewnili innego karykaturzystę nawet wtedy, gdy nieprzewidywane wydarzenie losowe będzie mieć miejsce nawet w ostatniej chwili przed początkiem imprezy. Na godzinę, na 5 minut, na minutę przed imprezą. Jak wtedy sprawić, aby w kilka minut z drugiego końca Polski przyjechał na imprezę inny karykaturzysta? Czy rozsądnie myślący człowiek sądzi, że to w ogóle możliwe?

Prawo Murphy’ego

Jedno ze słynnych Praw Murphy’ego mówi: „Jeśli coś złego może się wydarzyć, to się wydarzy”. Jest też inne powiedzenie: „Jeśli chcesz mieć pokój – szykuj się do wojny”. Ludzie nawet mądrzejsi od karykaturzystów wiedzą, że wszystkiego nie da się przewidzieć i warto się jakoś zabezpieczyć.

Mimo tego wszystkiego co jest powyżej, wciąż są klienci, którzy wymagają od karykaturzystów rzeczy niemożliwych czyli przewidywania przyszłości. A my jesteśmy rozsądni, więc jeśli klient tego nie rozumie i nie chce o tym porozmawiać – rezygnujemy w podpisania takiego cyrografu. Umowy, z której nie będziemy się w stanie wywiązać, gdy wydarzy się coś złego, czego nie dało się przewidzieć.

Oczywiście można podpisać umowę z której wynika, że Ziemia jest płaska, bo tego koniecznie wymaga jedna ze stron. Ale czy umowa pod którą dwie strony się podpisały spowoduje, że Ziemia przestanie być okrągła?

Może niektórzy klienci sądzą, że to głupie podejście do rzeczywistości, w której żyjemy. Może żyją w innej rzeczywistości lub naiwnie sądzą, że sytuacja losowa której nie da się przewidzieć – na pewno się NIE wydarzy. Zacytowanego wyżej Murphy’ego mają za idiotę lub dziwaka.

Ponieważ nie uważamy jednak Murphy’ego za idiotę, zdarza się sporadycznie, że karykaturzyści z Karykatury.com jakiejś imprezy nie uświetnią. Umowy nie podpisujemy. Być może inni karykaturzyści umieją przewidzieć nieprzewidywalne i w desperacji (bo mają mało zleceń) podpisują umowę, która będzie niewykonalna, z powodu tak zwanej sytuacji losowej. I mogą mieć poważny problem, bo bez szemrania podpisali umowę podsuniętą przez klienta.

A poza tym, Murphy to postać podobno fikcyjna. Ale umowy, to już nie fikcja.

Tekst: (c) Karykatury.com