Karykatury dzieci – czy to dobry pomysł?

karykatura dziecko karykatury dzieci

Karykatura portretowa, to zabawny portret osoby. Człowieka. Niezależnie od tego, ile ma lat, więc dziecka również. Dlatego co jakiś czas wykonujemy także karykatury, na których są dzieci. Są jednak pewne różnice, jeśli chodzi o karykaturę dziecka i osoby dorosłej.

Dzieci, szczególnie bobasy czyli te najmłodsze, ale też dzieci kilkuletnie, tak naprawdę niewiele różnią się od siebie. Trzeba wiele doświadczenia i umiejętności patrzenia, aby w zdjęciach przedstawiających twarze małe dzieci, odnaleźć coś wyjątkowego, charakterystycznego dla konkretnego dziecka. Dlatego wykonanie karykatury dziecka nie jest takie łatwe, jak w przypadku wykonania karykatury osoby dorosłej, mającej ukształtowane już i oryginalne tylko dla siebie rysy twarzy.

Twarz dziecka wciąż się zmienia

Generalnie uważam, że tworzenie karykatury (wesołego portretu) dziecka, nie jest zbyt dobrym pomysłem, z kilku powodów. Przede wszystkim dlatego, bo wygląd twarzy każdego dziecka zmienia się znacznie szybciej niż u osoby dorosłej. O ile patrząc na zdjęcia nieznajomego mężczyzny wykonane na przestrzeni np. 20 lat wciąż widać, że to ta sama osoba (twarz), to w przypadku twarzy dziecka nie każdy jest w stanie rozpoznać, czy zdjęcia wykonane w ostatnich kilku latach z całą pewnością należą do tej samej osoby. Celowo użyłem określenia „nieznajomego”, bo wszyscy inaczej patrzą na kogoś, kogo świetnie znają i na kogoś, kto jest obcy.

Dlatego o tym piszę i porównuję zmieniający się wygląd twarzy osób dorosłych i dzieci, gdyż w pierwszym przypadku karykatura będzie aktualna „na dłużej”. Tymczasem dziecko już po kilku miesiącach od wykonania zdjęcia lub karykatury będzie wyglądać inaczej, więc jego wizerunek na karykaturze (albo portrecie) szybko stanie się „nieaktualny”. Będzie zapisem jego wyglądu w dosyć krótkim fragmencie jego życia. Będzie po prostu fajną pamiątką, przypominającą (głównie rodzicom) jak ich pociecha jakiś czas temu wyglądała.

Czy dziecko umie pozować?

Nieco inny temat, to zmuszanie małych dzieci do pozowania karykaturzyście, tworzącemu karykatury na żywo. Ambicja i rodzicielskie uczucie nakazuje niektórym rodzicom, że ich dzieciak MUSI być narysowany (tym bardziej, że za pracę karykaturzysty rysującego na imprezie zamkniętej, np. na rodzinnym pikniku, organizator już zapłacił, więc skoro karykatura jest bezpłatna – koniecznie trzeba skorzystać.

jak zostać karykaturzystą karykatury

Pomijając fakt, że niektóre dzieci po prostu boją się osoby nieznajomej, płaczą i krzyczą wniebogłosy („Kto wie, może ten uśmiechnięty pan jest kimś w rodzaju dentysty lub laryngologa czyli za chwilę coś złego się wydarzy, a może nawet mnie skrzywdzi?”). Nie wszyscy rodzice to rozumieją i mimo protestów dziecka, na wszystkie możliwe sposoby próbują nakłonić je do pozowania. Tymczasem malutkie dziecko, to tylko dziecko. Nie wie co to pozowanie i nikt mu tego nie wytłumaczy. Każdy dorosły wytrzyma pozowanie prawie w bezruchu przez choćby minutę. Dziecko nie jest w stanie skupić się na czymkolwiek, na dłużej niż przez kilka sekund. Czyli tyle, ile wprawnemu karykaturzyście zajmie narysowanie powiedzmy pół oka lub pół nosa. Po kilku sekundach dziecko patrzy już w innym kierunku. I tego nikt nie jest w stanie zmienić, nawet najbardziej kochająca mama.

Uspokajamy jednak: doświadczony karykaturzysta radzi sobie (nie tylko) z takimi problemami. Powstaje karykatura malutkiego bobasa, a rodzice są wniebowzięci.

Tekst: (c) Szczepan Sadurski – karykatury.com

 

Przeczytaj też:  Malowanie twarzy dzieciom

malowanie twarzy dzieciom malowanie buziek buzi